Opublikowano 4 komentarze

z infekcjami walka moja

Dziś “Wielkanoc…” oferuje się w wydawniczej promocji. Moja publikacja, niczym wypuszczona w świat pociecha, żyje już własnym życiem, które ja z ciekawością obserwuję.

Jednocześnie od jakiegoś czasu, bo już chyba od 1,5 tygodnia walczę dzielnie z kolejnymi infekcjami w rodzinie. Moją szabelką oczywiście Pięć Przemian! Antybiotyki precz – lekarz zapisał, lecz ja decyzję podjęłam zgoła inną…

 Najpierw na łożu poległ mąż, potem sześcioletni syn, a teraz coś bierze córeczkę.  Kaszle, katary, gorączki, zapalenie górnych dróg oddechowych…
Moja rada na to:
pięcioprzemianowe rosołki do picia, gęste zupy jarzynowe, ziołowe herbatki, ziemniaczki puree, napój z imbiru, maść majerankowa na katar, pomocniczo syrop z prawoślazu oraz Stodal (syrop homeopatyczny), okłady z ciepłych ziemniaków oraz oklepywanie i smarowanie przed snem pleców i klatki piersiowej maścią kamforową i/lub gęsim smalcem. I – co nie mniej ważne – spokój, modlitwa i uśmiech 🙂

Efekty zdrowienia już są, ale czuwać, niczym Kapłanka Domowego Zdrowia, muszę nadal…!

Po-zdrawiam, czyli zdrowia życzę 🙂
 

Opublikowano 5 komentarzy

ziemniaczane wariacje – trzy przepisy!

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam bez zwłoki i zbędnych wstępów ciekawą odmianę placków ziemniaczanych, którą wymyśliłam dla mojego syna.

PLACKI ZIEMNIACZANO-MARCHWIOWE

Z – Do 1 kg utartych ziemniaków zetrzyj 2 średnie marchewki, dodaj pół łyżeczki kminku, 3 jajka,
M – startą lub drobniutko pokrojoną dużą cebulę i 4-5 wyciśniętych ząbków czosnku, szczyptę pieprzu czarnego, pół łyżeczki imbiru, pół łyżeczki gałki muszkatołowej,
W – płaską łyżkę soli i trochę Vegety do smaku, dobrze wymieszaj,
D – następnie skrop całość 1 łyżeczką soku z cytryny (mój patent zapobiegający zbyt szybkiemu czernieniu masy ziemniaczanej), dodaj 3 łyżki mąki pszennej, szczyptę bazylii,
O – pół łyżeczki kurkumy,
Z – szczyptę słodkiej papryki, 1 łyżkę mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej,
M – na koniec pieprz,
w – ewentualnie sól do smaku.

Wymieszaj i smaż na tłuszczu – ja preferuję połączenie pół na pół dobrego oleju nierafinowanego i oliwy z oliwek.
Placki są naprawdę pyszne – w sezonie jesiennym zamiast marchewki dodaję dynię. Można przegryzać je kiszonym ogórkiem własnej roboty lub popijać/polewać jogurtem ziołowym (przepis w “Kuchni polskiej…” str.93).

A teraz propozycja kolejnej potrawy ziemniaczanej, czyli pieczonki w dwóch wersjach:

PIECZONKI – wersja I

Takie pieczonki robiło się i robi do dziś w moim domu rodzinnym, a podany tu przepis (oczywiście zmodyfikowany “po mojemu”) to ilość, z której najedzą się 4 głodne osoby 🙂

Potrzebujesz:
 ok. 2,5 -3kg ziemniaków pokrojonych w talarki
1 dużą poszatkowaną cebulę
9 pokrojonych ząbków czosnku
ok. 30 dag kiełbasy w półplasterkach
ok. 20 dag pokrojonego wędzonego boczku
mieszankę ziołową
5-litrowe naczynie żaroodporne z pokrywką
9-10 łyżek oleju/oliwy

Mieszanka ziołowa:
W – 1,5 łyżki soli, 1 łyżeczka Vegety
D – 1/2 łyżeczki bazylii, 1/2 łyżeczki drobno pokrojonej natki pietruszki,
O – 1/2 łyżeczki kurkumy, 2 łyżki stołowe majeranku,
Z -1 łyżeczka kminku, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
M – 1/2 łyżeczki imbiru, 1/2 pieprzu czarnego, 1/3 łyżeczki pieprzu Cayenne.

Wkładaj do naczynia kolejne warstwy po trochu z każdego produktu:
O – boczek
Z – ziemniaki
M – cebula i czosnek, mieszanka ziołowa
W – kiełbasa
I znów boczek, ziemniaki itd.

Na koniec polej wszystko, z wierzchu i po bokach olejem.
Piecz w piekarniku w 180 st. ok. 1 godziny, ale w połowie czasu (po 30 minutach) delikatnie przemieszaj wszystko, tak, by ziemniaki z dołu znalazły się na górze i piecz kolejne pół godziny.

PIECZONKI Z INDYKIEM – wersja II

Dla osób, które nie mogą spożywać wieprzowiny wymyśliłam wariant z indykiem.

Ok. 0,5 kg piersi z indyka umyć, osuszyć, pokroić w kostkę i przesmażyć na oleju na złoty kolor. Przekładać następnie w naczyniu:
Z – ziemniaki,
M – cebula, indyk, czosnek, mieszanka,
Z – i znów ziemniaki, mieszanka, itp. itd. a na końcu olej.
Piec w ten sam sposób.

Pozdrawiam! 🙂

Opublikowano Dodaj komentarz

o ziemniaku czule

Uważam, że ziemniaki to niedoceniane skarby polskiej kuchni. Odsądza się je od czci w nowoczesnych dietach, zarzucając tym Bogu ducha winnym roślinom uprawnym, jakoby zbyt kaloryczne i… nudne były! Ja kartofla dzielnie w obronę biorę i kilka ciekawostek oraz faktów przytaczam.

Ów przedstawiciel rodziny psiankowatych pojawił się na polskich stołach w XVIII wieku i odtąd stał się ich władcą, czasem tylko ustępującym kaszy.

Najdłużej gotują się ziemniaki bardzo młode i stare. Im starszy ziemniak, tym szybciej ciemnieje na powietrzu. Zaś pod wpływem światła zielenieje jego zewnętrzna warstwa zawierająca toksyczną solaninę. Przechowujemy je w ciemnym, suchym, ale niezbyt zimnym miejscu. W temperaturze minusowej bowiem ziemniaki stają się słodkie, gąbczaste, niesmaczne i podatne na gnicie. Natomiast już ugotowane przechowujemy w lodówce nie dłużej  niż 24 godziny.

Poczciwe kartofle są bardzo zdrowe, lekko strawne, poprawiają pracę jelit, mają właściwości przeciw-wrzodowe, gojące, zmiękczające. Ziemniak działa przeciwskurczowo i moczopędnie, anty-nowotworowo, wzmacnia naczynia włosowate i nerki.  Wywar z obierzyn oczyszcza nerki, rozpuszczając kamienie. Ponadto leczy egzemę i choroby skórne.

Ziemniaki są bogate w wit. C, H, K, potas, fosfor, witaminy z grupy B, a także w śladowych ilościach wapń, sód, żelazo, mangan, jod i siarkę. Czyż to nie kopalnia zdrowia?? 🙂

Dlatego już JUTRO dwie propozycje potraw ziemniaczanych na tzw. drugie danie: pieczonki oraz placki.
Ale dopiero jutro, bo o błogosławieństwach kartofla się rozpisałam, a czas mnie goni.
Zdradzę jeszcze, że rozpoczęłam nowego ebooka oraz… indywidualne konsultacje żywieniowe 🙂 To również pracochłonne, ale daje mi wielką satysfakcję! Kto jest zainteresowany, może do mnie napisać na adres: emcemona@poczta.onet.pl

Do jutra!

Opublikowano Dodaj komentarz

zabiegana, ale w spoczynku

Witam i uspokajam, że nadal żyję, tylko doba jakaś taka krótka… 😉 Dużo spraw i działań, dużo gotowania, a odpoczywać też trzeba – szczególnie w okresie zimowym. Jest to wszakże czas aktywności nerek (przemiana Wody), a te regenerują się w cieple i w pozycji leżącej (podobnie jak wątroba). Staram się więc być dobra dla swego ciała, bo i Dusza przy okazji też się luzuje. Dlatego mniej komputera, a więcej świadomego wypoczynku!

Dziękuję za mailowe życzenia noworoczne, niechaj Wam też się darzy w tym roku, niech spełni się przynajmniej jedno gorąco upragnione marzenie, niech będzie Radość i Światłość w nas i wokół!

Kolejne przepisy już w tym tygodniu, OBIECUJĘ!!

Opublikowano 5 komentarzy

poczciwa kartoflanka

Zawsze z chęcią nawiązuję do bardzo dawnej (i nie tak dawnej również) kuchni polskiej. Jest w niej mądrość Natury, z którą niestety człowiek systematycznie zrywa kontakt – na swoje nieszczęście, lecz na własne życzenie…
Dlatego chcę przypomnieć znaną od wieków, poczciwą zupę ziemniaczaną wedle smaków pięciu. Jest prosta, tania, bardzo pożywna i odpowiednia na ten chłodny czas. Czegóż chcieć więcej?

KARTOFLANKA

O – Na ok. 3,5 l gotującego wrzątku (w ok. 4,5-litrowym garnku) wrzuć:
O – szczyptę tymianku i kurkumy,
Z – pół łyżeczki kminku mielonego,
M – nieduże, umyte skrzydło z indyka (lub małą szyję indyczą),
M – pół łyżeczki imbiru, liść laurowy, 5 ziaren ziela angielskiego,
W – czubatą łyżkę soli, łyżeczkę Vegety,
D – szczyptę bazylii, garść poszatkowanej zielonej pietruszki
O – garść startego majeranku.

Gotuj przez godzinę pod przykryciem.

Z – W tym czasie obierz ok. 1,5 kg ziemniaków, pokrój je w kostkę, a po godzinie wrzuć do wywaru,
M – szczyptę pieprzu,
W – ok. 20 dag obranej ze skórki i pokrojonej w półplasterki kiełbasy, wcześniej podsmażonej na patelni bez tłuszczu. 

Następnie rób zasmażkę i dodaj ją 30-40 minut po ziemniakach i kiełbasie.

Zasmażka:
O – Na patelni z tłuszczem po kiełbasie częściowo roztop ok.20 dag wędzonego boczku,
Z – dodaj łyżkę masła z dodatkiem 1-2 łyżek oleju i wrzuć
M – 2-3 drobno pokrojone cebule, 5 wyciśniętych ząbków czosnku, zrumień,
W – dodaj sól, podsmażaj wszystko razem do miękkości,
D – na koniec posyp 2 łyżkami mąki, mieszając.

Połącz zasmażkę z gotującą się zupą wtedy, gdy ziemniaki będą miękkie,
O – dodaj szczyptę roztartego, suszonego lubczyku,
Z – szczyptę słodkiej papryki,
M – pieprz czarny,
W – sól do smaku.

Jeśli ktoś lubi, można przed dodaniem zasmażki zmiksować zupę. Trzeba tylko pamiętać o uprzednim wyjęciu mięsa z wywaru!

Kartoflanka smakuje sama, a także z chlebem lub grzankami.
Jest pyszna i ma wspaniały, “ziemisty” posmak, mmmmniammm!!! 😉

A oto i ona:

 

Opublikowano 12 komentarzy

Boże Narodzenie według Pięciu Przemian

I oto jest! Mój drugi ebook na temat kuchni pięciosmakowej. Zapraszam do zapoznania się:

 

http://www.escapemagazine.pl/369677-boze-narodzenie-wedlug/s/777

A dla tych, którzy nie posiadają jeszcze “Kuchni polskiej według PięciuPrzemian”, a chcieliby nabyć obydwie publikacje, wydawnictwo proponujetaki zestaw:
http://www.escapemagazine.pl/369679-gotowanie-wedlug-pieciu-przemian/s/26665

  To wspaniałe uczucie, gdy spełniają się marzenia…! 🙂