Opublikowano Dodaj komentarz

KRUPNIK NA PIĘKNĄ SKÓRĘ

Dziś podaję przepis na energetyczną zupę, dobrze wpływającą na elastyczność stawów i ścięgien oraz na piękną skórę. Do tego mocno odżywczą, w sam raz na zimę. Wspaniała dla osłabionych osób z objawami suchości.
Zamiast golonki wieprzowej możesz użyć czegoś innego, na przykład golonki z indyka. Co prawda wieprzowina nie jest mięsem polecanym na co dzień, ale od czasu do czasu i w takiej formie, może być jak najbardziej używana.
Natomiast bez mięsa ta zupa nie będzie miała działania, które opisałam powyżej.
Zatem przygotuj składniki i gotuj ze mną!

KRUPNIK NA GOLONCE

Do dużego garnka włóż golonkę wieprzową, zalej zimną wodą (ok. 5 l) i gotuj 3 godziny.
Dodaj ok. 8 łyżek kaszy jęczmiennej (lub innej, wedle gustu).
Gotuj 30 minut.

O – Do wrzącej wody dosyp 1/3 łyżeczki kurkumy, pół łyżeczki tymianku, łyżeczkę mielonej kozieradki,
Z – pół łyżeczki kminku mielonego, 3 pokrojone marchewki, 1 pokrojony korzeń pietruszki, 7-10 pokrojonych ziemniaków (zależy jak gęste zupy lubisz),
M – 2 pokrojone średnie cebule, 3 wyciśnięte ząbki czosnku, 3 ziarna ziela angielskiego, 1 duży liść laurowy, pieprz ziołowy, trochę czarnego (przy wrażliwym żołądku nie dodawaj),
W – 1 łyżkę naturalnej soli,
D – skrojoną natkę pietruszki i koperek (po pół pęczka).

Gotuj do miękkości warzyw, uzupełniając wrzątkiem w razie potrzeby.
Dodaj 1 łyżkę soku z cytryny.
Dopraw na słoność, gotuj 5 minut.

Golonkę wyjmij. Jeśli chcesz ją zjeść, możesz dodatkowo zapiec w piekarniku. Wzmocnisz aspekt Yang, czyli ogrzewanie i wzmacnianie Nerek (więcej o wzmacnianiu Nerek i energetycznym gotowaniu dowiesz się TUTAJ).
Zjedz mięso z musztardą i chrzanem. Nie łącz już z ziemniakami.

Gotuj i udostępniaj na zdrowie!
Monika

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila

Opublikowano Dodaj komentarz

GULASZ MIĘSNO-WARZYWNY Z KASZĄ

Heloł, heloł, witam Was!
Wczoraj wstawiłam na fanpage’u Kuchnia i filozofia Pięciu Przemian – Monika Biblis zdjęcie obiadu, a Wy zapragnęliście PRZEPISU na widniejący tam gulasz! OK, ale uprzedzam, że jeśli nie pracuję nad książką, to wszystko leci fristajlem, czyli na oko i nie pamiętam dokładnie proporcji, ilości, tym bardziej, że tym razem obiad robiłam z Mężem 🙂 Zatem kreatywność Wasza jest teraz mile widziana. Składniki macie, więc lecimy!

GULASZ MIĘSNO-WARZYWNY

Zrób marynatę:
(ilość dopasuj do ilości mięsa)
Z – oliwa z oliwek
M – wyciśnięty czosnek, pieprz ziołowy, pieprz czarny, imbir suszony,
W – sos sojowy (mniej więcej tyle co oliwy),
D – ocet balsamiczny (niedużo, do smaku),
O – kurkuma (troszkę).

Mięso (u nas piersi kurczaka w ilości 4) umyj, osusz i pokrój, wrzuć do marynaty, wymieszaj i zobacz czy nie trzeba dolać oliwy i sosu. Schowaj całość do lodówki na kilka godzin lub na noc. Jeśli nie masz tyle czasu, to chociaż na godzinę.

O – Wstaw w szerszym garnku wodę (kilka centymetrów), wrzuć do gotującego wrzątku dużą szczyptę tymianku.

W tym czasie obsmażaj kawałki mięsa i wrzucaj je do wrzątku z tymiankiem. Ja smażę na smalcu wieprzowym (najlepszy do smażenia mięs).

Do garnka wrzucaj też:
Z – startą lub pokrojoną marchew (2-4), pokrojoną paprykę czerwoną (2-3), przyda się też parę pieczarek (my nie mieliśmy),
M – pokrojoną cebulę (2-3), pokrojony kawałek pora (więcej tej białej części).
Wymieszaj warzywa w garnku, dodawaj przyprawy: 3-4 ziela angielskie, pieprzu ziołowego, ciut ostrej papryki,
W – sól do smaku.
Gotuj warzywa przez ok. pół godziny.
D – Dopraw gulasz sokiem z cytryny (niedużo), można dodać trochę natki pietruszki,
O – ciut kurkumy.

Przykryj całość, niech się pogotuje jeszcze z pół godziny na małym ogniu. Gotowanie pod przykryciem jest dobre jesienią i zimą, bo współgra z energią tych pór roku (w dół, do środka), zwiększa Qi i Yang, czyli sprzyja rozgrzewaniu Nerek i Śledziony, a to buduje naszą odporność.

Jeśli gulasz jest dla Ciebie za rzadki, możesz zagęścić go mąką ziemniaczaną rozpuszczoną w małej ilości zimnej wody.

Do tego dania ugotuj dowolną kaszę, makaron ryżowy (lub inny), ziemniaki lub co Ci tam wyobraźnia podsuwa. Ja ugotowałam kaszę jęczmienną, w ten sposób:

KASZA JĘCZMIENNA

1 szklankę kaszy wsypuję na sitko i dokładnie myję pod bieżącą wodą. Wrzucam to do garnka.
W – zalewam zimną wodą (2:1), czyli 2 szklankami, dodaję 1 płaską łyżeczkę naturalnej soli,
D – parę kropel soku z cytryny (dzięki temu zboże lepiej się trawi),
O – ciut kurkumy.
Zagotowuję. Gotuję pod przykryciem na minimalnym ogniu przez kwadrans, potem zawijam w gazetę, koc i chowam pod kołdrę, by kasza doszła, taki fajny, stary sposób 🙂

Czy ktoś z Was robi tak kaszę? Po “staremu”? Napiszcie w komentarzu.

Smacznego i na zdrowie!
Monika


NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila


Zobacz mój ostatni bezpłatny webinar, który odbył się na Facebooku:
COVID-19 I JESIEŃ, 17. LIVE

Zapraszam Cię też na kurs WZMOCNIJ NERKI NA ZIMĘ

I do bezpłatnej akcji przed-zimowej CHODZIMY WCZEŚNIEJ SPAĆ 🙂

Opublikowano 2 komentarze

WZMOCNIJ NERKI NA ZIMĘ – nowy kurs online

Zimne dłonie, stopy, brzuch i pośladki, łatwe marznięcie, brak ochoty na seks, problem z zajściem w ciążę, nietrzymanie moczu, niska odporność zarówno fizyczna, jak i psychiczna, brak energii, często odczuwany strach i niepokój, problemy z pamięcią i uczeniem się, bóle pleców, szczególnie w lędźwiach, bóle kości i stawów, słabe zęby, wypadające włosy, problemy ze słuchem lub uszami, powolny metabolizm i tendencje do tycia – to w medycynie chińskiej przykładowe objawy osłabionych Nerek.

Jeśli odnajdujesz tu swoje problemy, to serdecznie zapraszam Cię na najnowszy 10-dniowy kurs online WZMOCNIJ NERKI NA ZIMĘ. Będzie to premierowa edycja.


Dostęp do grupy będzie do końca lutego 2021, zatem można dołączyć w każdej chwili, najlepiej do końca stycznia, by zdążyć przerobić kurs.
Kurs jest gotowy GRUPIE ZAMKNIĘTEJ na Facebooku.
Odbył się już (23.11-02.12), ale cały czas można komentować i zadawać mi pytania.

Nerki to podstawa naszej odporności, siły życiowej, metabolizmu, płodności i seksapilu. Pisząc z dużej litery Nerki mamy na myśli system nerek i ich partnera, pęcherza moczowego oraz ich meridiany (energetyczne kanały). Maksimum swojego działania Nerki osiągają zimą (Przemiana Wody), dlatego właśnie o tej porze roku należy je szczególnie wzmacniać.

SILNE NERKI to: wytrzymałość i odporność psychofizyczna, duża odporność na zimno, prawidłowy popęd seksualny, płodność, mocny pęcherz, dużo energii, siła woli, gęste włosy i brwi, bardzo dobry słuch, dobra pamięć, szybkie uczenie się, dobre trawienie, szybki metabolizm, mocne kości i stawy, mocne zęby, odczuwanie ciepła nawet zimą.

Na kursie skupiam przede wszystkim na aspekcie ciepła (Yang), by przekazać Ci jak ogrzać i wzmocnić Nerki, a co za tym idzie – jak się uodpornić na zimno, rozgrzać od środka, przestać się przeziębiać (lub chorować mniej), a zacząć czuć większą energię i wzrost libido.

W PROGRAMIE KURSU:


wykłady teoretyczne na temat funkcji obiegu Nerek i Przemiany Wody – zarówno w aspekcie fizycznym, emocjonalnym, jak i psychologicznym

– omówienie podstawowych pojęć z medycyny chińskiej

przepisy zimowe wg Pięciu Przemian (znajdą tu coś dla siebie zarówno mięsożercy, jak i wegetarianie)

– przykładowy zimowy jadłospis

– wykład na temat równowagi Yin-Yang w tworzeniu potraw i jadłospisu

zasady odżywiania zimą, szczególnie przydatne dla osób nie jedzących mięsa

– wykład o zimie, jej klimacie i specyfice tej pory roku

tryb życia najlepszy dla Nerek i organizmu podczas zimy- materiały do wydruku (PDF)

2 spotkania na żywo z wykładem i sesją Q&A, podczas których opowiadam o wielu ciekawostkach z medycyny chińskiej oraz odpowiadam na pytania Kursantów

– moje wsparcie merytoryczne – zawsze możesz zadać pytanie w grupie i otrzymasz na nie odpowiedź.

Wszystkie materiały wideo są nagrane i zamieszczane na grupie, także transmisje na żywo. W sumie to 5h materiałów.
Kurs przerabiasz, uczysz się i oglądasz kiedy chcesz, w dowolnym miejscu i czasie.

Dobrym wstępem do tego kursu jest bezpłatna akcja CHODZIMY WCZEŚNIEJ SPAĆ, na którą zapraszam Cię tutaj: https://www.facebook.com/groups/chodzimyspac.

KOSZT KURSU: 189 zł
Dostęp wykupisz TUTAJ
Wpisz kupon ZIMA, a cena obniży się o 10% 🙂

To mój 12. autorski kurs online, mam też 9-letnie doświadczenie w prowadzeniu kursów na żywo. Jeśli potrzebujesz więcej informacji o efektach mojej pracy, przeczytaj recenzje od Uczestników (zakładka Recenzje):
https://www.facebook.com/pg/kuchnia5przemian/reviews/?ref=page_internal.

Kilka słów o mnie:https://kuchnia5przemian.pl/o-mnie/.

Zaproś każdego, komu przyda się ten kurs, udostępnij ten post 🙂

Do zobaczenia!
Monika

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila

Opublikowano Dodaj komentarz

LECZO W PIĘCIU SMAKACH

Nareszcie zrobiłam leczo! Takie swojskie, z kiełbasą. Wyszło pyszne, a ponieważ smakuje lepiej niż wygląda na zdjęciu, przedstawiam swój przepis. Oczywiście można dokonywać modyfikacji. Ja sama prawie nigdy nie robię niczego dwa razy tak samo, nad czym czasem boleją domownicy, haha! Lubię eksperymenty 😛

Tym razem nie jest to jakiś wynalazek, nie jest to też typowy tradycyjny przepis. Ot, moja wersja wymyślona tamtego dnia, będąca kompromisem pomiędzy tym co lubię ja (więcej warzyw niż mięsa), a co lubi mój Mąż (dokładnie odwrotnie!) Pewnie dlatego ten sam Mąż brał kilka dokładek 😀

Zatem inspirujcie się, korzystajcie na zdrowie!

LECZO W PIĘCIU SMAKACH

Weź 3 lub 4 kiełbasy wiejskie. Te które ja kupiłam były dość krótkie, kilkanaście cm każda. Ty weź tyle ile lubisz. Pokrój ją na półplastry lub ćwiartki.
W – Rozpuść trochę smalcu wieprzowego i podsmażaj na nim kiełbasę, aż do zrumienienia,
D – dodaj szczyptę posiekanej natki pietruszki,
O – pół łyżeczki tymianku,
Z – ciut kminku,
M – dodaj 3 duże pokrojone cebule, 2 wyciśnięte ząbki czosnku i trochę pieprzu czarnego, ciut imbiru mielonego.

Duś pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając, aż cebula będzie zeszklona.

Do garnka 4-litrowego wlej wody do 1/4 wysokości,
O – doprowadź do wrzenia, dodaj 1/3 łyżeczki kurkumy,
Z – pół łyżeczki kminku mielonego, 3 duże pokrojone kolorowe papryki, 1 dużą pokrojoną cukinię,
M – dodaj obsmażoną kiełbasę z cebulą, wrzuć 3 ziarna ziela angielskiego, 1 większy liść laurowy, pół łyżeczki pieprzu ziołowego,
W – 1 płaską łyżeczkę soli.

Gotuj do miękkości warzyw. W tym czasie sparz, obierz ze skórki i pokrój 3 duże, dojrzałe pomidory.

D – Po odpowiednim czasie dodaj je do garnka, dodaj 2 łyżki poszatkowanej natki pietruszki, można dodać też 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego,
O – na koniec dodaj trochę oregano, gotuj jeszcze chwilę lub dłużej.

Im dłużej gotujesz, tym więcej ciepła i energii, czyli Qi i Yang, wytwarzasz.

———

Potrawa ta jest całkiem nieźle zrównoważona pod względem termicznym. Zawiera w sobie składniki Yang (rozgrzewające): np. cebula, czosnek, kiełbasa, ostre przyprawy, neutralne: np.papryka, oraz Yin (chłodzące): np. cukinia, pomidory. O tej porze roku, czyli jesienią, potrzebujemy neutralno-rozgrzewających, soczystych potraw. Budujemy w ten sposób odporność i wewnętrzne płyny.

Jeśli chcesz nauczyć się takiego gotowania, równoważenia smaków i termiki, teorii i filozofii Pięciu Przemian, to zapraszam na kurs online, który odbył się niedawno, a jest cały czas dostępny. Opis tego co ten kurs zawiera możesz przeczytać TUTAJ.

Natomiast jeśli lubisz mięso i chciałabyś schudnąć, to proponuję Ci udział w najbliższym kursie online: ODCHUDZANIE I WZMACNIANIE W 25 DNI, który rusza 19 września. Warto zapisać się na niego już teraz, bo tylko do końca sierpnia obowiązuje cena promocyjna. O szczegółach czytaj TUTAJ.

A jeśli wolisz bardziej skondensowaną wiedzę w krótkiej formie i dobrej cenie, to zapraszam na moje WEBINARY.

Zapraszam też na mój kanał YouTube, gdzie znajdziesz krótkie, pomocne filmy: Monika Biblis – kuchnia Pięciu Przemian

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Monika

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila

Opublikowano 2 komentarze

MUSZLE Z NADZIENIEM SZPINAKOWYM

Chodziły za mną te muszle. Wiele lat temu robiłam takie nadziewane szpinakiem z czosnkiem, cebulą i pieczarkami i nawet osoby sceptycznie do szpinaku nastawione wyły z zachwytu. Zatem – na prośbę wielu osób – podaję przepis. Może też będziecie wyć 😉

Potrzebujesz makaronu w kształcie typowych muszelek, powinny być spore lub w kształcie przypominającym bardziej koszyczki, jak widzisz na zdjęciu. Na 4 osoby lubiące dobrze zjeść wystarczyła cała paczka (500 g) i taka ilość farszu jak w przepisie. Ja użyłam włoskiego makaronu pszennego, ale Ty możesz wybrać z innej mąki lub bezglutenowy, wybór jest duży.

Cały pęczek szpinaku (trudno powiedzieć ile, nie ważyłam go, ale to był naprawdę duży pęk) umyj liść po liściu, odsącz, poszatkuj.

Umyj i pokrój (raczej drobno) 50-70 dag pieczarek.

Z – Na rozgrzaną patelnię z olejem
M – wrzuć 2 poszatkowane drobno większe cebule, dodaj 6-7 ząbków czosnku, oprósz lekko czarnym pieprzem
W – i solą, chwilę mieszaj,
D – dodaj 1 łyżkę poszatkowanej natki pietruszki,
O – pół łyżeczki tymianku,
Z – pół łyżeczki kminku mielonego, pokrojone pieczarki, mieszaj chwilę, dodaj pokrojony szpinak,
M – dodaj pieprzu ziołowego
W – i soli, doprowadź do miękkości i do odparowania wody z warzyw, zetrzyj 1-2 łyżki wytrawnego sera (ja użyłam mozarelli i grana padano),
D – dodaj 3-4 łyżki kwaśnej śmietany, 2 łyżki soku z cytryny,
O – 1/3 łyżeczki kurkumy.

Ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu (plus sól, kurkuma, ciut imbiru – na lepsze trawienie), pilnuj, by nie przekroczyć czasu. Muszle nie mogą być rozgotowane. Już lepiej gotować minutę krócej i mieć al dente. Pamiętaj też, że całość będzie jeszcze zapiekana. Delikatnie mieszaj podczas gotowania i ostrożnie wyjmuj, pilnując, by były całe.

Nagrzej piekarnik do ok. 180 stopni. Wysmaruj blachę olejem. Ja użyłam dużej, szerokiej. Do muszelek wkładaj łyżeczką farsz i kładź na blachę, jedna przy drugiej. Na koniec możesz zetrzeć dodatkowo ser. Zapiekaj około 10 minut.

A potem delektuj się smakiem ;)))

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila

Opublikowano Dodaj komentarz

SZYBKI CHLEB KRYZYSOWY

Mój ulubiony chleb to taki na zakwasie – drożdżowym lub dzikim. Zakwas potrzebuje kilka dni, aby dojrzeć i by móc użyć go do wypieku. Potem wymieszany z mąką, wodą i przyprawami potrzebuje jeszcze kilku godzin (najlepiej całą noc) do wyrośnięcia. Cała ta procedura wymaga więc kilka dni.

Ale są chwile, gdy chcesz, a wręcz potrzebujesz chleba na już i na teraz! Tak się zdarzyło wczoraj wieczorem i zajęło mi to 2 godziny. A uczyniłam co następuje:

ZACZYN
Pokrusz w dużej misce 50 g drożdży, dodaj do nich 2,5 szklanki ciepłej wody, wymieszaj, dodaj 300 g żytniej mąki pełnoziarnistej, 1 łyżeczkę cukru trzcinowego. Wymieszaj. Konsystencja ma być jak gęsta śmietana. Jeśli trzeba, dodaj jeszcze trochę ciepłej wody. Przykryj pokrywką lub dużym talerzem, odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30-40 minut.

CIASTO NA CHLEB
Z – Do zaczynu dodaj 1 łyżkę oliwy, 1 łyżkę mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej, pół łyżeczki kminku,
M – pół łyżeczki mielonej czarnuszki lub imbiru,
W – 1 płaską łyżkę naturalnej soli (np. kłodawskiej),
D – 400 g mąki pszennej (lub orkiszowej),
O – 300 g mąki żytniej (lub zamiennie amarantusowej, gryczanej).

Wymieszaj składniki, zagnieć dłonią ciasto. Jeśli bardzo się klei, skrop dłoń wodą.

Przygotuj brytfanki. Ja używam dwóch podłużnych, wąskich, jednej krótszej (25×12), drugiej dłuższej (35×12). Wyłóż każdą papierem do pieczenia, wysmaruj go oliwą lub olejem, włóż ciasto do foremek. Powinno sięgać do około połowy, nie wyżej.

Piekarnik nastaw na 180 stopni, piecz przez 50-55 minut.
Ja mam piekarnik gazowy i piekłam w 200 stopniach na ostatniej od góry półce, przez 45 minut.
I wyszło mi coś takiego, tu już oczywiście w trakcie konsumpcji, bo się rodzina rzuciła ;)))

Smacznego i na zdrowie!
Monika

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila

Sprawdź dostępne webinary:
https://kuchnia5przemian.pl/webinary/

Subskrybuj mój kanał YouTube – w najbliższy piątek kolejny odcinek z serii #PPpiątek:
Monika Biblis – kuchnia Pięciu Przemian

Aktualny kurs online:
Cukrowy detoks – Wzmacnianie śledziony

Nadchodzący kurs online:
Zdrowa i Piękna Kobieta


Opublikowano Dodaj komentarz

MODRA KAPUSTA NA CIEPŁO

Chodziło za mną już jakiś czas, żeby rzucić się na tę czerwono-fioletową główkę i zrobić z niej coś pysznego. Chodziło też, aby zrobić proste warzywne nadzienie do naleśników. Poszłam w nieskomplikowaną stronę: podgotowałam poszatkowaną kapustę i udusiłam cebulę, tadaaaam ;)))

A według Pięciu Przemian szło to tak:

M – Poszatkowaną małą główkę czerwonej kapusty
W – zalałam zimną wodą (mniej więcej do 2/3 wysokości kapusty), posoliłam,
D – dodałam małą szczyptę sumaka (jeśli nie masz, dodaj trochę natki pietruszki), włączyłam gaz,
O – dodałam szczyptę kurkumy,
Z – pół łyżeczki mielonego kminku,
M – trochę kminu rzymskiego.

Przykryłam, żeby się dusiło.

M/W – W tym czasie zeszkliłam na patelni 2 cebule z pieprzem i solą. Dodałam do garnka z kapustą, dusiłam razem. Po 10 minutach doprawiłam tylko na słoność i już 🙂

Taka potrawa jest ocieplająca, wspiera pracę Nerek, Śledziony i Żołądka. Wspiera odbudowę Krwi – polecana w trakcie i po menstruacji. Pasuje do naleśników (bardzo!), ziemniaków, kaszy, dobrego chleba z masłem. Pasuje też sama do siebie i mogę ją jeść łyżkami bez żadnych dodatków ;)))

Odwiedź i subskrybuj mój kanał YouTube:
Monika Biblis – Kuchnia Pięciu Przemian

NEWSLETTER

Zapisz się, a otrzymasz informacje o kursach,  wpisach na blogu, bezpłatnych akcjach i ciekawostki z medycyny chińskiej oraz zniżkach tylko dla subskrybentów 🙂

Chwileczkę...

Dziękuję! Potwierdź teraz subskrypcję odbierając maila