Opublikowano 8 komentarzy

Fasola po bretońsku i… trochę artyzmu ;)

Witam po kwartalnej przerwie!
Wiosna w pełni, choć za oknem różnie… Polecam już jedzenie odżywczej fasoli, na różne sposoby. Dziś: fasola po bretońsku w stylu raczej staropolskim, ale według Pięciu Przemian 🙂
 
FASOLA PO BRETOŃSKU

Opłucz 1 kg fasoli na sicie. Namocz ją na noc (lub z samego rana, 4-5 h) w dużym (4-5-litrowym garnku, zalewając kilka centymetrów nad ziarnami).

Następnie dolej wody i zagotuj fasolę. Pierwsze 20 minut bez przykrycia, by uleciały substancje wzdymające. Potem zmniejsz ogień i gotuj pod pokrywką. Dodaj dofasoli:

Z– 1,5 łyżeczki mielonego kminku,

M– 1 łyżeczkę cząbru, 1 płaską łyżeczkę mielonego imbiru,

W– 3 łyżeczki soli.

Gotuj 1.5 h, dodaj:

D– pół łyżeczki bazylii, pół łyżeczki koperku suszonego lub 1 łyżeczkę świeżego,

O– pół łyżeczki kurkumy, wrzątku – jeśli jest za mało wody,

Z– pół łyżeczki masła,

M– 7-8 wyciśniętych średnich ząbków czosnku, 2 średnie poszatkowane cebule (można je zeszklić na patelni), 1/3 łyżeczki pieprzu Cayenne, liść laurowy, 3 ziarna ziela angielskiego, pół łyżeczki mielonej kolendry,

W– 30 dag pokrojonego i wytopionego na patelni boczku wędzonego, 0,5 kg pokrojoneji podsmażonej kiełbasy.

Wszystko dobrze wymieszaj i gotuj 1 godzinę.

W- Spróbuj, dodaj soli, jeśli trzeba,

D– dodaj kilka łyżek koncentratu pomidorowego (lub pasty pomidorowej), 1 łyżeczkę soku z cytryny,

O– 1 łyżkę majeranku,

Z– szczyptę kminku,

M– pieprz czarny do smaku.

Gotuj jeszcze pół godziny.

 

***

Chciałabym jeszcze ujawnić się moim Czytelnikom z innej strony – i to między innymi jest powodem długiej przerwy w aktywności na blogu. Otóż wróciłam do swych marzeń i aspiracji artystycznych, zajmując się z pasją rękodziełem, które zdobi i cieszy oko. Cóż więcej mogę powiedzieć… Zapraszam do zajrzenia na moją stronę:

Studio Monarta

Pozdrawiam bardzo wiosennie! :))

 

 

Zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem ŁATWE PLANOWANIE JADŁOSPISU

<!– MailerLite Universal –>
<script>
(function(m,a,i,l,e,r){ m[‘MailerLiteObject’]=e;function f(){
var c={ a:arguments,q:[]};var r=this.push(c);return “number”!=typeof r?r:f.bind(c.q);}
f.q=f.q||[];m[e]=m[e]||f.bind(f.q);m[e].q=m[e].q||f.q;r=a.createElement(i);
var _=a.getElementsByTagName(i)[0];r.async=1;r.src=l+’?v’+(~~(new Date().getTime()/1000000));
_.parentNode.insertBefore(r,_);})(window, document, ‘script’, ‘https://static.mailerlite.com/js/universal.js’, ‘ml’);

var ml_account = ml(‘accounts’, ‘2716228’, ‘s3n6e4i8s1’, ‘load’);
</script>
<!– End MailerLite Universal –>

8 komentarzy do: “Fasola po bretońsku i… trochę artyzmu ;)

  1. Bardzo dziękuję za ten przepis, jest świetny! Zero wzdęć, a fasolka na prawdę pyszna 🙂 Uwielbiam 🙂

  2. Fenomenalny przepis!! Trafiłam na niego przypadkiem kiedy szukałam w sieci przepisów wg pięciu przemian. Pierwszą porcję, eksperymentalnie z niewielkiej ilości fasoli ugotowałam miesiąc temu i mój mąż był zachwycony! Po raz pierwszy nie doprawiał na talerzu! Teraz właśnie dogotowuje się porcja z 400g fasoli i już cieszymy się na ucztę smaku. Wielkie dzięki za ten boski przepis!

    1. Cieszę się bardzo a bardzo! Pozdrawiam 🙂

  3. Bardzo pyszne jedzonko, trochę mniej mięsa dałam. Przyprawy świetnie dobrane 😉 dziękuję za przepis

    1. Bardzo się cieszę 😉 Pozdrawiam!

  4. Robię to arydzieło od kilku lat, to jest obłęd… 🙂

    1. Ale się cieszę!
      Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *