Archiwa tagu: żywieniowe

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 14.

Dziś ostatni dzień naszej 14-dniowej akcji  Zleciało, co? Dziękuje Wam, że wytrwaliście!

Ostatnie moje przesłanie brzmi: JEDZ Z WDZIĘCZNOŚCIĄ

W świetle medycyny chińskiej i współczesnej psychologii zdrowia, w tym psychodietetyki, emocje, które odczuwasz na temat jedzenia są równie ważne jak to, co masz na talerzu. Albo nawet ważniejsze.

Ortodoksja i nadmierna restrykcja w odżywianiu prowadzą do zaburzenia zwanego ortoreksją. Jedzenie wiąże się z coraz większym stresem z powodu zbyt usilnego dążenia do perfekcyjnego odżywiania i/lub idealnej sylwetki.

Nie daj się w to wciągnąć!

Jest udowodnione, że każdy długotrwały stres wyniszcza, prowadzi do silnych zaburzeń, do lęku. Zacznij patrzeć i działać inaczej: zamiast unikać pewnych produktów z lęku, unikaj ich z miłości do siebie i swojego ciała. Czujesz różnicę? Zamiast lęku – miłość. Zamiast ograniczania siebie – wolność wyboru. Dzięki temu zamiast widzieć brak i niedostatek – widzisz obfitość i możliwość rozwoju.

Ludzie, którzy karmią siebie z miłością i mają do siebie zdrowy dystans, mogą jeść nawet cukier i cieszyć się zdrowiem. Ponieważ umieją praktykować wdzięczność i są dla siebie dobrzy. A kto siebie kocha, nie krzywdzi siebie.

Osoby nadmiernie kontrolujące każdy kęs, czują stres, gdy nie jedzą wyłącznie ekologicznych i zdrowych produktów, a tym samym nie umieją w pełni odczuwać wdzięczności za to, co mają na talerzu. Często mają poczucie winy i odczuwają lęk, a nawet ukrytą nienawiść do siebie.

Odpuść, weź głęboki wdech, uśmiechnij się i podziękuj za to co masz na talerzu. Ważne, że wykonasz jeden, tylko jeden krok do przodu. Dla siebie. Z miłości. Nie z lęku.

Jedz z wdzięcznością: dla siebie, że siebie karmisz i dla wszystkich osób, które wykonały pracę, aby ten pokarm mógł trafić na Twój stół. Możesz też podziękować za jedzenie Bogu, jeśli praktykujesz jakąś religię.

Aż ciśnie mi się na koniec tytuł filmu: „Jedz, módl się i kochaj”   

I tylko tyle
Z wdzięcznością,
Monika

książki: http://daksa.pl
ebooki: http://EscapeMagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 12.

Kolory to energia i różnorodność. dlatego JEDZ KOLOROWO! 🍎🍋🍊🥥🍇🍏

Wczoraj pisałam o pięciu smakach, dziś zwrócę Twoją uwagę na pięć grup kolorów pożywienia. Każda barwa ma swoiste właściwości zdrowotne. Dobrze by było, gdyby wszystkie kolory znalazły się w menu w ciągu dnia, a przynajmniej w ciągu tygodnia.

➡️ CZERWONY
Wspomaga odbudowywanie krwi, poprawia krążenie, wzmacnia Yang ciała (ciepło wewnętrzne). Leczy anemię, osłabienie, palpitacje serca i zimne kończyny. Czerwień wzmacnia serce.

➡️ ŻÓŁTY I POMARAŃCZOWY
Polecane w menu w dużych ilościach przez cały rok, a najbardziej w pochmurne, ciemne dni. Wzbogacają pokarm m.in. w witaminę A i D, co chroni narządy trawienne oraz kości. Barwy te wzmacniają śledzionę.

➡️ BIAŁY
Wspiera odporność, wspomaga leczenie chorób układu oddechowego, odżywia skórę, usuwa zaparcia, pobudza produkcję soków ciała. Wzmacnia płuca.

➡️ FIOLETOWY, NIEBIESKI I CZARNY
Zawierają zwykle wysoką zawartość nieorganicznej soli, która wspomaga proces metabolizmu płynów ustrojowych i pozbywanie się z organizmu toksycznych substancji. Jest też w nich obecna melanina, która obniża ryzyko zachorowania na raka. Kolory te wzmacniają nerki.

➡️ ZIELONY
Pomaga pozbyć się toksyn z ciała, wzbogaca organizm w błonnik, witaminy i chlorofil. Pomaga trawić nadmiar białka w diecie. Wzmacnia i regeneruje wątrobę.

Komponowanie składników powinno więc najpierw ucieszyć oczy, a potem ciało. Gotowanie posiłku jest dla mnie jak malowanie obrazu – zarówno pod względem smaków, jak i kolorów (artystki zrozumieją mnie  ) Ważna jest harmonia. I kreatywność!

Malujcie posiłki!
Malujcie zdrowie!
❤️🧡💛💚💙💜🖤
Monika

książki: http://daksa.pl/
ebooki: http://EscapeMagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 11.

WŁĄCZ PIĘĆ SMAKÓW to nie to samo co Pięć Przemian, ale to już łagodne do tematu wprowadzenie

Dlaczego tak ważne jest, by w potrawach, które spożywasz, było pięć smaków? Ponieważ wg TCM (z ang. Traditional Chinese Medicine) mamy pięć grup narządów i każda z nich odżywiana jest przez inny smak, a z kolei pomiędzy nimi występują ścisłe powiązania, od których zależy nasze zdrowie. Poza tym badania i współczesna dietetyka udowadniają, że spożywanie jedzenia monosmakowego i mało urozmaiconego prowadzi do dużych niedoborów. Zatem pięć smaków to droga do równowagi.

Okazuje się, że najlepsi kucharze intuicyjnie tworzą pięciosmakowe potrawy, a często zdarza się kolejność Pięciu Przemian, więc uwierz, że naprawdę coś w tym jest

Każdy smak jest jak żołnierz, mający w organizmie inne zadanie do wypełnienia:

KWAŚNY – chłodzi, uspokaja, działa kurcząco, dośrodkowo, osusza;
– nadmiar – powoduje wewnętrzne zimno i skurcze,
– niedobór zwiększa stany wilgoci.

GORZKI – tonizuje, oczyszcza, mocno osusza, działa dośrodkowo i w dół,
– nadmiar – wysusza skórę, śluzówki,
– niedobór spowalnia przemianę materii, sprzyja gromadzeniu wilgoci.

SŁODKI – nawilża, podnosi energię, działa na zewnątrz, harmonizuje,
– nadmiar zwiększa wilgoć, puchnięcie, gromadzenie się tłuszczu, ociężałość,
– niedobór – zwiększa suchość, niedożywienie tkanek, brak równowagi i stabilności.

OSTRY – działa w górę i na zewnątrz, rozprasza nadmiar wilgoci i zastoje pokarmowe, osusza,
– nadmiar – zwiększa suchość i zmiany skórne, nadmierne pobudza.

SŁONY – działa ściągająco, dośrodkowo, zmiękcza, nawilża,
– nadmiar – zwiększa wilgoć i zatrzymywanie wody
– niedobór – sprzyja odwodnieniu, suchości i niedożywieniu tkanek.

Więc rozsmakuj się w smakach!
❤️🧡💛💚💙
Monika

 

P.S. A jeśli chcesz iść o krok dalej i dowiedzieć się jak działa pięć smaków w kolejności, czyli w kolejności Pięciu Przemian, jaki ma to związek z narządami i emocjami oraz jak to przemienić w potrawy, to zapraszam do moich publikacji:

oraz na warsztaty gotowania i filozofii Pięciu Przemian.
Jestem w trakcie tworzenia kursu internetowego – jeśli chcesz wziąć w nim udział, napisz do mnie na adres cynamonowa.pracownia@gmail.com 🙂

 

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 10.

2 3 CIEPŁE POSIŁKI DZIENNE– to jedna z najważniejszych zasad kuchni Pięciu Przemian. 

Szczególnie ważna powinna stać się dla osób mieszkających w Polsce – kraju o przewadze dni chłodnych nad ciepłymi, mimo zwiększającego się ocieplenia klimatu.

Ciało, aby dobrze strawić i wchłonąć to co przyjęło, potrzebuje CIEPŁA. Jeśli spojrzeć na największe systemy medyczno-filozoficzne takie jak Tradycyjna Medycyna Chińska czy Ayurveda, to podstawą są gotowane posiłki. Spójrz też na staropolską kuchnię – to na jej mądrości wzorowałam się, pisząc pierwszą książkę „Kuchnia polska wg Pięciu Przemian”. Dawniej jedzono na śniadanie pożywne zupy, na obiad i kolację także była podawana ciepła strawa. Chłodne były tylko dodatki: zsiadłe mleko w upalne dni, jabłka z sadu, sezonowe, lokalne owoce – ale z nich także robiono ciepłe kompoty i zupy.

Spożywanie sałatek, dużej ilości surowych roślin oraz picie jogurtów, soków i 2 litrów zimnej wody mineralnej to wynalazek z drugiej połowy XX wieku. Żeby było jasne: owszem można jeść sałatki i pić naturalne fermenty, ale nie każdy może i nie zawsze, nie w dowolnych ilościach. Tylko osoby Yang – rozgrzane, prowadzące bardzo aktywny tryb życia – mogą sobie pozwolić na stałą obecność ochładzającego pożywienia w jadłospisie (Yin) bez szkody dla zdrowia.

Z własnego podwórka mogę potwierdzić, ze ciepłe działa cudownie. Zawsze kiedy jem większość gotowanego, czuję się doskonale i mam też doskonałą odporność. Bo odporność buduje się w przewodzie pokarmowym, a ten musi być ciepły, niczym sprawny silnik.

Gotując, najlepiej na ogniu lub gazie, poddajemy żywność Przemianie Ognia. Ogień to życie, to krew, krążenie, radość, zdrowa seksualność, płodność, kreatywność, radość. Gotowanie to wytwarzanie życiodajnej energii Chi. Gotuj więc lub jedz tam, gdzie inni gotują z sercem.

Nie podgrzewaj jednak w mikrofali – nie ma tam ognia, jest prąd – Przemiana Wody, czyli energia przeciwna do ognistej.

Warto wiedzieć jedną rzecz: przegotowana i ostudzona woda jest cieplejsza termicznie niż woda mineralna z butelki o tej samej temperaturze pokojowej. Zatem to co już raz było ugotowane i ochłodzone jest cieplejsze, niż to co surowe, mimo pozornie tej samej temperatury. Takie czary 😉

Na koniec historia jednej z moich Czytelniczek. Półtora roku bezskutecznie próbowała zajść w ciążę. Odżywiała się dużą ilością surowego, piła zimną wodę mineralną, bo myślała, że tak jest zdrowo. Często marzła i przeziębiała się, upragniona ciąża nie mogła się ziścić. Usłyszała kiedyś o kuchni Pięciu Przemian, kupiła moje książki i zaczęła gotować, do razu, na całego, wszystkie posiłki i herbaty, kawę. Efekt był taki, że rozgrzała i wzmocniła ciało, a po 2 miesiącach bez problemu zaszła w ciążę, podczas której czuła się bardzo dobrze. A dwa lata później przyjechała do mnie na kurs z małym, zdrowym dzieckiem – żywym dowodem na to, że ciepło działa

Gotuj
Monika

książki: http://daksa.pl/
ebooki: http://EscapeMagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 8.

Zaczynamy 2 tydzień!
Od dziś GRAJ W ZIELONE 💚 czyli łap chlorofil! 💚💚💚Jest wiosna, której w medycynie chińskiej odpowiada zieleń. Patrzenie w dal na łonie przyrody wybitnie relaksuje oczy i związaną z nimi wątrobę, a także pęcherzyk żółciowy. Ponieważ w obiegu karmiącym Pięciu Przemian wątroba „karmi” serce, również i ten organ zyskuje. Dlatego tak ważne dla zdrowia i trawienia są spacery, przebywanie w naturalnym otoczeniu, karmienie wzroku zielenią.

Drugą rzeczą, jaką możesz zrobić dla zdrowia, lepszego trawienia i samopoczucia, to spożywanie zielonego, czyli łapanie chlorofilu  Zawierają go wszystkie zielone rośliny.

Działanie chlorofilu:
– oczyszczające (z baterii, drożdży, toksyn),
– przeciwzapalne (wewnętrznie i zewnętrznie),
– odnawiające (krew, tkanki, narządy, głównie wątrobę i jelita)
– uspokajające (układ nerwowy).

Aby skorzystać w pełni z jego dobrodziejstw, możesz:
– spożywać zielone jadalne części roślin, dodawać je do jak największej ilości dań na zimno i na ciepło (natka pietruszki, szczypior, szczypiorek, jarmuż, sałata, cykoria itd.),
– wyciskać zielone soki w wyciskarce wolnoobrotowej (np. z natki pietruszki, jarmużu, selera naciowego)
– miksować z wodą zielone części roślin,
– przyjmować mikroalgi: chlorellę, spirulinę, trawę pszeniczną i jęczmienną (sproszkowane).

Zielone części roślin, np. pietruszka, zawierają sporo wapnia, magnezu i żelaza.

Ja osobiście uwielbiam ostatnią wersję, jest bardzo praktyczna, gdy zabraknie mi czegoś zielonego w lodówce. Kupuję specjalną mieszankę (Green Mix), gdzie wyżej wymienione mikroalgi skomponowane są w odpowiednich proporcjach i mieszam po prostu 1 łyżeczkę zielonego proszku ze szklanką wody i piję.

Można oczywiście przyjmować tylko jedną mikroalgę. Podpowiem, że ogólnie mają one działanie chłodzące, ale chlorella jest najbardziej zrównoważona termicznie, najmocniej chłodzą trawy. Spirulina plasuje się po środku.

Wszystkie mikroalgi są bardzo odżywcze, zawierają sporo białka i wit. A (szczególnie spirulina), żelaza i chlorofilu (szczególnie chlorella) oraz odnawiają DNA i RNA (szczególnie chlorella).

Grajcie więc w zielone na zdrowie!
Monika

http://daksa.pl/
http://EscapeMagazine.pl 

 

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 7.

Oto mamy dzień 7. Połowa naszej akcji.
Cieszę się bardzo, że jesteście

Czas więc na konkret:
ODRZUĆ JEDEN PRODUKT.

Tak, doskonale wiesz z czego Twoje ciało chciałoby zrezygnować. Wiesz, że to mu szkodzi, ale nie do końca chcesz się do tego przyznać. Ale już czas

Na podstawie kilkudniowych obserwacji wiesz już, że źle czujesz się po pewnych produktach lub potrawach. A jeśli masz dobry kontakt z ciałem – wiesz to od dawna.

Zatem odrzuć jeden produkt. Lub jedną potrawę. Odrzuć to, czego Twoje ciało na pewno nie chce, po czym jest ospałe, bez energii. Po czym ma za każdym razem niestrawność, ból głowy, brzucha, zaparcie lub rozwolnienie, a nawet depresyjne stany.

Jeśli nadal nie wiesz, zapytaj ciało co odrzucić i czekaj na odpowiedź

Do dzieła!
Możecie podzielić się tu w komentarzu z czego rezygnujecie dla zdrowia, to będzie inspiracją dla innych

Dobrej niedzieli,
Wasza Monika

Moje książki z krótkim opisem znajdziesz tu:
http://kuchnia5przemian.pl/ksiazki/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 6.

Dzisiejsze zadanie: WYZNACZ STAŁĄ ILOŚĆ POSIŁKÓW.

Ideałem są 3, ale co tam 3, skoro mnisi potrafią jeść tylko raz dziennie, koło południa

Spokojnie, nie namawiam  Ani do 1, ani do 3 posiłków. Decyzja ile posiłków masz jeść, musi wyjść od Ciebie, bo tylko Ty znasz swój organizm. A jeśli jeszcze nie znasz, to ta akcja jest po to, by się swemu ciału przyjrzeć, poczuć je, zobaczyć co jest dla niego dobre, a co szkodliwe. Jest pomocna zasada: przerwy między nimi posiłkami powinny być dłuższe niż 2 godziny – i staraj się nie podjadać. W razie głodu – najpierw się napij, chociaż pół szklanki (patrz: dzień 2).

Układ trawienny musi mieć czas na strawienie jednego posiłku, by móc przejść do trawienia kolejnego. Im ciężej strawny posiłek (tłuszcze, białka zwierzęce), im gorzej pogryziony (dzień 1), tym dłużej się rozkłada, nawet do 5 godzin! Dobrą wskazówką, czy można znów jeść, jest głód.

Zdrowy głód naprawdę jest naszym przyjacielem.

Zatem dziś, opierając się już na własnych obserwacjach w tym tygodniu, zwróć uwagę ile czasu trawisz poszczególne posiłki, czekaj na głód, potem znów jedz i znów obserwuj. Dzięki temu zobaczysz ile posiłków tak naprawdę powinnaś/-ieneś jeść dziennie. Możesz to zapisywać, opisując obok samopoczucie przed i po posiłku. To da Ci wiele wskazówek na przyszłość.

Pomóc dodatkowo może OŻ (dzień 3). Jeśli masz wyznaczone okno żywieniowe, np. 9-godzinne, np. od 9:00 do 18:00 i wiesz, że potrzebujesz 4 posiłków, to jesz wtedy co 3 godziny, np. o 9:00, 12:00, 15:00 i 18:00. Łatwo to wyznaczyć, patrząc na tarczę zegara.

Zatem do dzieła, bojownicy o lepsze żywieniowe nawyki!!!
Monika

http://daksa.pl/
http://escapemagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 4.

Dzisiejsze zadanie:
POCZUJ, ZANIM ZJESZ.
Brzmi dziwnie?  Już spieszę z wyjaśnieniem.

Otóż zauważyłam, że ciało daje nam sygnał czy chce coś zjeść/wypić czy nie, zanim przyjmiemy to drogą pokarmową. Mało tego, rozmawiałam z kilkoma osobami mającymi dobry kontakt z ciałem, które zaobserwowały to samo. Jestem pewna, że nie raz tak miałaś/-eś.

Powiedzmy, że widzisz jakiś pyszny deser i przez krótką, króciutką chwilę ciało daj Ci sygnał, załóżmy, że w tym wypadku negatywny. To może być ukłucie w żołądku, jelicie, czy jeszcze inne, nieprzyjemne odczucie. I w głębi duszy już wiesz, że nie powinnaś/-ieneś tego jeść. Ile razy słuchasz tych sygnałów, tego głosu ciała? A ile razy okazało się, że ciało miało rację?

I odwrotnie. Czasem źle się czujesz i nagle przychodzi Ci na myśl jakaś potrawa, czy napój. I sam pomysł sprawia, że czujesz się nagle ciut lepiej. I okazuje się, że znów ciało miało rację

Zatem zadanie na dziś: zanim coś zjesz, poczuj czy ciało tego chce. Wypatruj subtelnego sygnału. Nastaw się na odpowiedzi ciała.

Powodzenia i dawaj znać w komentarzu jak idą Ci zadania 
Monika

http://daksa.pl/
http://EscapeMagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 3.

Kolejny dzień przed nami i kolejne zadanie  Jedno z najbardziej lubianych!

WYZNACZ OKNO ŻYWIENIOWE.
Czyli ustaw ramy czasowe, w których będziesz jeść.

Celem okna jest pozwolenie organizmowi, by po zakończeniu jedzenia, przez stałą ilość godzin mógł zająć się wyłącznie trawieniem i przemianą materii w energię. A mówiąc po ludzku: aby spalał wszystko co przyjął. I nawet więcej: by częściowo zachodziło zjawisko autofagii, czyli „zjadanie” obumarłych lub uszkodzonych komórek (za to odkrycie została przyznana nagroda Nobla). Zachodzi wówczas piękne oczyszczanie wnętrza ciała

Ideałem jest okno żywieniowe 8 lub nawet 6-godzinne (dla super-zdyscyplinowanych). Co oznacza, że nie je się 16 lub 18 godzin. Pełna autofagia następuje po 72 godzinach, ale my do tego nie dążymy. Wystarczy codzienne, delikatne oczyszczanie. Jest to post przerywany.

A zatem wyznacz swoje okno żywieniowe (OŻ), podczas którego będziesz przyjmować kalorie. Przekąski to także jedzenie, np kawa z mlekiem lub słodzona jest przekąską. Kawa czarna nie ma kalorii, więc rozpoczęcie dnia od gorzkiej kawy nie rozpoczyna OŻ.

W OKNIE ŻYWIENIOWYM JEDZ CO CHCESZ I ILE CHCESZ, żuj dokładnie, pij i mieszaj płyn ze śliną, czyli rób wszystkie zadania od dnia 1-go, a potem pość  Podczas postu, po zakończonym OŻ, pij tylko płyny bez kalorii.

Jeśli 8 godzin na jedzenie i kaloryczne napoje okaże się dla Ciebie naprawdę trudne, proponuję przyjąć 9 lub więcej godzin przeznaczonych na jedzenie. Jeśli nie przekroczysz 12 godzin, to nadal będzie to dla Ciebie dobre. I już się tego solidnie trzymaj!

Udanych okien!!! 😉
Monika

http://kuchnia5przemian.pl/
http://daksa.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 2.

Witajcie w drugim dniu naszej akcji

Zadanie na dziś: NAPIJ SIĘ, ZANIM ZJESZ.
Okazuje się, że nasze ciało nade wszystko łaknie nawodnienia. Ideałem byłoby jeść warzywa kilka razy dziennie, również w formie zup. Jednak najczęściej nasze menu wygląda inaczej. Dlatego ciało, wysyłając sygnał o głodzie, bardzo często chce czystego, nietoksycznego płynu. Jeśli po napiciu się, nadal będziesz czuć głód, wtedy jedz śmiało. Jeśli głód zniknął – chodziło tylko o nawodnienie

Ale zachowaj odpowiednie odstępy czasu:
– pij 30-15 minut przed jedzeniem
– i godzinę-1,5 po jedzeniu (im cięższy posiłek, tym później po nim pij)

Co proponuję Ci do picia:
– gorąca lub bardzo ciepła przegotowana woda (pijesz ją małymi łyczkami),
– ciepła przegotowana woda z cytryną, kurkumą i czarnym pieprzem,
– ciepła woda ze szczyptą dobrej soli (polecam różową kłodawską),
– czasami napary ziołowe (często zmieniaj zioła, pij mieszanki, które Ci smakują, nigdy jednak nie pij jednego zioła stale – chyba, że tak zalecił doświadczony zielarz),
– zielona herbata,
– pół łyżeczki imbiru mielonego zalane wrzątkiem – przy niestrawności, skurczach jelit.

Dla porządku – kawa nas nie nawadnia, lecz odwadnia  Jeśli pijesz kawę, wypij więcej płynów nawadniających. Podobnie, choć mniej diuretycznie, działa czarna herbata.

Kiedy i co pijesz:
– rano: pierwsze 3 napoje z listy albo choć jeden, ale zachęcam Cię do wypicia po przebudzeniu 3 szklanek/kubków wody rano,
– między posiłkami – gorąca woda lub woda z cytryną, a także resztę wymienionych płynów – dla smaku – zachowując odstępy czasowe przed i po jedzeniu,
– godzinę, dwie przed snem – gorąca woda z solą (zapobiega odwodnieniu).

Jeśli nie możesz / nie chcesz wypić całej szklanki, wypij choć pół.

Korzyści:
– lepsze nawodnienie (czasem trzeba kilku dni, jeśli masz odwodnione ciało),
– unormowany apetyt,
– więcej energii,
– ładna cera,
– chudnięcie już po kilku dniach,
– lepsza koncentracja i jasność umysłu,
– lepszy sen,
– równowaga kwasowo-zasadowa
– zmniejszenie lub całkowite usunięcie bólu głowy.

I pamiętaj wczorajszą lekcję: pijąc, mieszaj płyn ze śliną. A jedzenie dokładnie żuj

Powodzenia
Monika


moje książki: https://daksa.pl
moje ebooki: https://escapemagazine.pl