Archiwa tagu: obiad

MUSZLE Z NADZIENIEM SZPINAKOWYM

Chodziły za mną te muszle. Wiele lat temu robiłam takie nadziewane szpinakiem z czosnkiem, cebulą i pieczarkami i nawet osoby sceptycznie do szpinaku nastawione wyły z zachwytu. Zatem – na prośbę wielu osób – podaję przepis. Może też będziecie wyć 😉

Potrzebujesz makaronu w kształcie typowych muszelek, powinny być spore lub w kształcie przypominającym bardziej koszyczki, jak widzisz na zdjęciu. Na 4 osoby lubiące dobrze zjeść wystarczyła cała paczka (500 g) i taka ilość farszu jak w przepisie. Ja użyłam włoskiego makaronu pszennego, ale Ty możesz wybrać z innej mąki lub bezglutenowy, wybór jest duży.

Cały pęczek szpinaku (trudno powiedzieć ile, nie ważyłam go, ale to był naprawdę duży pęk) umyj liść po liściu, odsącz, poszatkuj.

Umyj i pokrój (raczej drobno) 50-70 dag pieczarek.

Z – Na rozgrzaną patelnię z olejem
M – wrzuć 2 poszatkowane drobno większe cebule, dodaj 6-7 ząbków czosnku, oprósz lekko czarnym pieprzem
W – i solą, chwilę mieszaj,
D – dodaj 1 łyżkę poszatkowanej natki pietruszki,
O – pół łyżeczki tymianku,
Z – pół łyżeczki kminku mielonego, pokrojone pieczarki, mieszaj chwilę, dodaj pokrojony szpinak,
M – dodaj pieprzu ziołowego
W – i soli, doprowadź do miękkości i do odparowania wody z warzyw, zetrzyj 1-2 łyżki wytrawnego sera (ja użyłam mozarelli i grana padano),
D – dodaj 3-4 łyżki kwaśnej śmietany, 2 łyżki soku z cytryny,
O – 1/3 łyżeczki kurkumy.

Ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu (plus sól, kurkuma, ciut imbiru – na lepsze trawienie), pilnuj, by nie przekroczyć czasu. Muszle nie mogą być rozgotowane. Już lepiej gotować minutę krócej i mieć al dente. Pamiętaj też, że całość będzie jeszcze zapiekana. Delikatnie mieszaj podczas gotowania i ostrożnie wyjmuj, pilnując, by były całe.

Nagrzej piekarnik do ok. 180 stopni. Wysmaruj blachę olejem. Ja użyłam dużej, szerokiej. Do muszelek wkładaj łyżeczką farsz i kładź na blachę, jedna przy drugiej. Na koniec możesz zetrzeć dodatkowo ser. Zapiekaj około 10 minut.

A potem delektuj się smakiem ;)))

Zapisz się na mój newsletter!

MODRA KAPUSTA NA CIEPŁO

Chodziło za mną już jakiś czas, żeby rzucić się na tę czerwono-fioletową główkę i zrobić z niej coś pysznego. Chodziło też, aby zrobić proste warzywne nadzienie do naleśników. Poszłam w nieskomplikowaną stronę: podgotowałam poszatkowaną kapustę i udusiłam cebulę, tadaaaam ;)))

A według Pięciu Przemian szło to tak:

M – Poszatkowaną małą główkę czerwonej kapusty
W – zalałam zimną wodą (mniej więcej do 2/3 wysokości kapusty), posoliłam,
D – dodałam małą szczyptę sumaka (jeśli nie masz, dodaj trochę natki pietruszki), włączyłam gaz,
O – dodałam szczyptę kurkumy,
Z – pół łyżeczki mielonego kminku,
M – trochę kminu rzymskiego.

Przykryłam, żeby się dusiło.

M/W – W tym czasie zeszkliłam na patelni 2 cebule z pieprzem i solą. Dodałam do garnka z kapustą, dusiłam razem. Po 10 minutach doprawiłam tylko na słoność i już 🙂

Taka potrawa jest ocieplająca, wspiera pracę śledziony i żołądka (na czasie, bo mamy dojo), ale też nerek. Wspiera odbudowę krwi – polecana w trakcie i po menstruacji. Pasuje do naleśników (bardzo!), ziemniaków, kaszy, dobrego chleba z masłem. Pasuje też sama do siebie i mogę ją jeść łyżkami bez żadnych dodatków ;)))

Subskrybuj mój newsletter! Powiadomię Cię o najnowszych wpisach na blogu, filmach na YT, kursach online, webinarach i bezpłatnych live’ach na stronie na FB

Odwiedź i subskrybuj mój kanał YouTube:
Monika Biblis – Kuchnia Pięciu Przemian

Placki z kaszy w pięciu smakach

Czasami zdarza się, że coś nam zostaje z obiadu dnia poprzedniego, prawda? Mnie ostała się kasza jaglana i kuskus. Mogłam to odgrzać po prostu na maśle, ale że ilość nie była tak powalająca, by rodzinę należycie wykarmić, postanowiłam użyć kaszy jako bazy do placków.
Cóż więc uczyniłam?

Z – Do miski wrzuciłam kaszę jaglaną (ok. 1 szklanki), dodałam 2 jajka, około 1 łyżeczki mąki ziemniaczanej, 1 łyżkę mąki kukurydzianej, szczyptę kminku mielonego,
M – sporą szczyptę gałki muszkatołowej i imbiru, pieprzu czarnego do smaku,
W – soli morskiej ciut (kasza była wszak już doprawiona),
D – kuskus (ok. 1,5 szklanki), ok. 1 łyżki drobniutko posiekanej natki pietruszki, parę kropel soku z cytryny, tyle mąki pszennej (białej i razowej), aby ciasto na placki było średnio gęste,
O – szczyptę kozieradki i kurkumy, szczyptę majeranku.

Wymieszaną masę kładłam łyżką na rozgrzany olej i smażyłam z obu stron.
Placki można jeść same lub z miodem (wersja moich dzieci), ewentualnie polać jogurtem.

Witajcie!

Dziś wrzucam zdjęcie z wczorajszego smakowitego obiadu. Skład prosty: biała fasola, wołowina i sos pomidorowy, zrobiony na bazie duszonych warzyw i zmiksowany.

Całość pyszna, podana z kaszą gryczaną, która akurat została z poprzedniego obiadu. Danie może być zupełnie samodzielne, a można też serwować je z ryżem, ewentualnie z ziemniakami, ostatecznie z chlebem.

Przepis wg Pięciu Przemian znajdzie się w nowej, drukowanej edycji „Kuchni polskiej według Pięciu Przemian”.

Dobrego dnia !!