Archiwa tagu: Monika

ROSÓŁ W PIĘCIU SMAKACH

Rosół dobry na prawie wszystko!
Mamy jeszcze niepewną pogodę, zmiany temperatury, a rosół jest nam potrzebny do utrzymania odporności (Yang) i energii Chi.

Jest wspaniały na przeziębienie, kaszel (szczególnie suchy), stany zimna wewnętrznego, marznięcie, wzmacnia kości, nerki, siłę. Jest szczególnie dobry dla osób z niedoborem energii (słaby głos, delikatne zdrowie), dla kobiet po porodzie i w połogu, dla rekonwalescentów.

Na zdjęciu widać ile dziś nawaliłam pora 😉 ale cóż, każdy rosół jest inny. Nigdy nie zrobiłam tak samo jednej zupy !

Oto przepis dzisiejszej mej zupy:

ROSÓŁ WG PIĘCIU PRZEMIAN

W – Do dużego 7-litrowego garnka wlałam zimną wodę,
D – włożyłam kilka małych części kurczaka,
O – dodałam pół łyżeczki kurkumy,
Z – włożyłam spory kawałek antrykotu (wołowina),
M – 2 skrzydła indycze i wstawiłam.

Mięso gotowało się około 2 godzin, dodałam takie przyprawy:
M – pieprz ziołowy i imbir po ok. pół łyżeczki, po kilka ziaren pieprzu czarnego i ziela angielskiego, kilka listków laurowych, szczyptę cząbru,
W – 3 łyżki soli kłodawskiej różowej,
D – pęczek natki pietruszki,
O – 1 łyżeczkę kozieradki mielonej (może być lubczyk, jeśli nie masz), trochę kurkumy, 1 łyżeczkę tymianku, szczyptę rozmarynu,
Z – 1 płaską łyżeczkę kminku mielonego.

Pozwoliłam składnikom pogotować się razem. W tym czasie obrałam warzywa, a na palniku opiekłam 3 większe cebule.

Po 1,5 godzinie dodałam jarzyny:
Z – 3 większe marchewki, 2 korzenie pietruszki,
M – 1 mały seler, 3 ząbki czosnku, 3 opalone cebule, zielone części pora.

Rosół gotował się kolejne 2 godziny.
W – Na koniec doprawiłam na słoność, w tym odrobiną naturalnego sosu sojowego.

Jedliśmy z makaronem z jaj przepiórczych 🙂

Smacznego i Wam!
Monika

 

 

 

KURS ONLINE – ZDROWE ODCHUDZANIE W 40 DNI

Uwaga! Nowy, wyczekiwany kurs internetowy 

ZDROWE ODCHUDZANIE I DETOKS WG PIĘCIU PRZEMIAN – 40 DNI

Serdecznie zapraszam na kurs online, podczas którego w sposób bezpieczny przeprowadzę Cię przez kolejne etapy odchudzania, łagodnego detoksu i wyjścia z niego.

Start: 15 maja, 
Zakończenie: 23 czerwca.
Dostęp do grupy i materiałów wideo: do 31 sierpnia.

Zaprojektowałam go tak, by codziennie, przez 40 dni, inspirować Cię i mobilizować. Dlaczego 40 dni? Bo zaobserwowano, że jeśli robimy coś nowego lub uczymy się czegoś przez 40 dni, to podświadomość i umysł przyjmują to jakoś część życia. Poza tym po 40 dniach widać już namacalne efekty tego, co zaczęliśmy dnia pierwszego. Warunkiem jest codzienna systematyczność.

PROGRAM KURSU:

Każdy uczestnik otrzyma:
– materiały szkoleniowe,
– listę produktów zakazanych i zalecanych w naszym programie,
– wytyczne jak prawidłowo przeprowadzić oczyszczanie
– moje wsparcie
– wsparcie grupy
– 10% zniżki na każdy mój kolejny kurs.

Każdego dnia zamieszczę 1 przepis na potrawę.
W sumie będzie to:
– 14 zup,
– 9 dań wegetariańskich,
– 5 mięsnych,
– 8 sałatek,
– 4 zdrowe desery

Oprócz tego: przepisy na napoje, receptury ziołowe na poprawę przemiany materii i na odśluzowanie.
Napiszę też przykładowy jadłospis na tydzień, ku inspiracji.

Pewnie dorzucę jakiś bonus lub niespodziankę 

Co tydzień będę prezentować nowe zestawy gimnastyki, pobudzającej kanały energetyczne w ciele, co doskonale wesprze oczyszczanie organizmu.

Co tydzień zorganizuję live, podczas którego wraz z Uczestnikami zrobię podsumowanie tygodniowe, będę odpowiadać na pytania i wątpliwości. Planuję 6 takich spotkań.

Ponadto nauczę Cię automasażu, będzie to kilka prostych technik.

Będą też sesje oddychania i sesje wdzięczności, w tym praca z afirmacjami.

Z krótkich wykładów nagranych w formie wideo dowiesz się:
– jak gotować wg Pięciu Przemian i czym jest równowaga Yin-Yang,
– czym jest tkanka tłuszczowa i nadwaga w ujęciu TCM oraz psychologicznym,
– jak funkcjonuje organizm w ciągu dnia i jak wykorzystać to w procesie chudnięcia.
.
Mniej więcej w środku tego programu odbędzie się 10 dni łagodnego oczyszczania (detoksu) opartego na kaszach, warzywach, niektórych owocach oraz innych dozwolonych produktach.

Poziomy oczyszczania będą 2 – do wyboru:

– 1. bardzo delikatny, dopuszczający małe ilości drobiu (mogą go zastosować nawet mamy karmiące dzieci powyżej 4 miesiąca życia) – poziom odpowiedni dla osób, które niekoniecznie chcą chudnąć, a jedynie odciążyć przewód pokarmowy;

– 2. łagodny, ale głębiej oczyszczający, wyłącznie wegetariański – idealny dla chcących zrzucić wagę i oczyścić ciało.

To nie jest zwyczajny kurs odchudzania, gdzie po prostu tniemy kalorie, a potem się głodzimy 

To działanie wielopoziomowe:
– ciało od środka – zmiana odżywiania, polepszenie krążenia i pobudzenie metabolizmu,
– ciało na zewnątrz – gimnastyka, automasaż i pielęgnacja ciała,
– psychika i umysł – praca z własnymi przekonaniami, sesje oddechowe i sesje wdzięczności.

Kurs odbędzie się w zamkniętej grupie na Facebooku, potrwa 40 dni, natomiast dostęp do grupy i materiałów będzie do końca wakacji, czyli do 31 sierpnia.

KOSZT KURSU: 178 zł.
Uczestnicy poprzedniego kursu online dostają lojalnościową zniżkę 10%, co daje: 160 zł 

Zgłoszenia – wyłącznie na tego maila:
cynamonowa.pracownia@gmail.com 

Podsumowując, dzięki kursowi:
– poznasz zasady gotowania wg Pięciu Przemian,
– w naturalny sposób pozbędziesz się nadmiaru wody,
– poruszysz zastoje w organizmie,
– uwolnisz i wyprowadzisz toksyny z ciała,
– odciążysz przewód pokarmowy,
– pozbędziesz się zalegającego śluzu,
– złagodzisz objawy cellulitu,
– oczyścisz krew,
– poprawisz metabolizm,
– schudniesz,
– zyskasz nowe, zdrowe nawyki,
– poznasz techniki pobudzające przemianę materii,
– nauczysz się prostego automasażu,
– poznasz ćwiczenia energetyczne,
– odzyskasz energię,
– znacznie poprawi się stan Twojej skóry,
– poprawi się jakość i jasność myślenia,
– spojrzysz na siebie życzliwiej,
– nauczysz się wdzięczności za to co masz,
– i o wiele więcej, bo efekty będą zależeć od Twojego zaangażowania i pracy nad sobą.

Gorąco namawiam, by przed kursem zrobić zdjęcie swojej sylwetki, czyli PRZED oraz zdjęcie PO kursie. Jeśli będziesz chciał/a, podzielisz się swoją metamorfozą na grupie albo chociaż ze mną  A jeśli otrzymam Twoją zgodę, to zamieszczę na swojej stronie Twoje wspaniałe efekty. W każdym bądź razie bardzo Ci kibicuję!

Jeśli masz dodatkowe pytania, czy wątpliwości, napisz:
cynamonowa.pracownia@gmail.com

Kim jestem i dlaczego warto mi zaufać? Czytaj tutaj:
http://kuchnia5przemian.pl/o-mnie/

Tu możesz zobaczyć fragment mojego poprzedniego kursu online i posłuchać co to jest filozofia Pięciu Przemian
https://youtu.be/mncRarX5l9o

Zapraszam Cię serdecznie!
Monika Biblis

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 14.

Dziś ostatni dzień naszej 14-dniowej akcji  Zleciało, co? Dziękuje Wam, że wytrwaliście!

Ostatnie moje przesłanie brzmi: JEDZ Z WDZIĘCZNOŚCIĄ

W świetle medycyny chińskiej i współczesnej psychologii zdrowia, w tym psychodietetyki, emocje, które odczuwasz na temat jedzenia są równie ważne jak to, co masz na talerzu. Albo nawet ważniejsze.

Ortodoksja i nadmierna restrykcja w odżywianiu prowadzą do zaburzenia zwanego ortoreksją. Jedzenie wiąże się z coraz większym stresem z powodu zbyt usilnego dążenia do perfekcyjnego odżywiania i/lub idealnej sylwetki.

Nie daj się w to wciągnąć!

Jest udowodnione, że każdy długotrwały stres wyniszcza, prowadzi do silnych zaburzeń, do lęku. Zacznij patrzeć i działać inaczej: zamiast unikać pewnych produktów z lęku, unikaj ich z miłości do siebie i swojego ciała. Czujesz różnicę? Zamiast lęku – miłość. Zamiast ograniczania siebie – wolność wyboru. Dzięki temu zamiast widzieć brak i niedostatek – widzisz obfitość i możliwość rozwoju.

Ludzie, którzy karmią siebie z miłością i mają do siebie zdrowy dystans, mogą jeść nawet cukier i cieszyć się zdrowiem. Ponieważ umieją praktykować wdzięczność i są dla siebie dobrzy. A kto siebie kocha, nie krzywdzi siebie.

Osoby nadmiernie kontrolujące każdy kęs, czują stres, gdy nie jedzą wyłącznie ekologicznych i zdrowych produktów, a tym samym nie umieją w pełni odczuwać wdzięczności za to, co mają na talerzu. Często mają poczucie winy i odczuwają lęk, a nawet ukrytą nienawiść do siebie.

Odpuść, weź głęboki wdech, uśmiechnij się i podziękuj za to co masz na talerzu. Ważne, że wykonasz jeden, tylko jeden krok do przodu. Dla siebie. Z miłości. Nie z lęku.

Jedz z wdzięcznością: dla siebie, że siebie karmisz i dla wszystkich osób, które wykonały pracę, aby ten pokarm mógł trafić na Twój stół. Możesz też podziękować za jedzenie Bogu, jeśli praktykujesz jakąś religię.

Aż ciśnie mi się na koniec tytuł filmu: „Jedz, módl się i kochaj”   

I tylko tyle
Z wdzięcznością,
Monika

książki: http://daksa.pl
ebooki: http://EscapeMagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 13.

Aby być zdrowym, jak najczęściej JEDZ SEZONOWO I LOKALNIE.

Ideałem by było, gdybyś jadł(a) tylko to, co rośnie w Twoim ogrodzie  O ile masz ogród. Ale życie to nie ideał, jest jak jest, a radzić sobie trzeba. Jeść lokalnie oznacza dla mnie, by prawie wszystko co jem, pochodziło z Polski, z klimatu, w którym żyję, a najwspanialej, gdy uda się skonsumować coś z mamusinej działki lub od znajomych.

Pamiętaj, że roślina, która rośnie w takiej, a nie innej strefie klimatycznej, ma konkretne właściwości i swoją termikę, zależną od tej właśnie strefy. Dlatego banany nie rosną u nas, lecz na dalekim południu, gdzie swoją chłodzącą naturą mogą wesprzeć przegrzane upałem organizmy ludzi tam żyjących. W naszym klimacie ten pyszny owoc nadaje się do jedzenia latem, ale poza tą pora roku mogą go jeść w stanie surowym głównie osoby uprawiające czynnie sport, o silnej i ciepłej konstytucji ciała. Reszta osobników winna banana dusić, smażyć lub użyć go do dań z rozgrzewającymi przyprawami. Podobnie podchodź do wszystkiego, co nie pochodzi z naszej strefy klimatycznej.

Druga sprawa, związana z pierwszą, to jedzenie sezonowe. Ważne, by jeść to co natura hojnie daje nam pod sam nos. Dużym błędem jest jedzenie tego samego przez cały rok. Przykładowo: mięso jest potrzebne najbardziej zimą i w zasadzie można tylko wtedy je jeść w celu zachowania energii Yang. Inny przykład: jest lato, wokoło pełno przewspaniałych, kolorowych warzyw i owoców (np. jagód, które są tak krótko, zbyt krótko!), a ktoś ignorując to zupełnie, w kółko je chleb z żółtym serem, tak jak 3 czy 6 miesięcy temu  Zakładam, że skoro czytasz ten tekst, to masz już dużą świadomość żywieniową, ale musiałam to napisać, bo dawno, dawno temu sama byłam taką osobą

Kolejna rzecz: odróżniaj też nowalijki sztucznie napędzane do wzrostu od prawdziwych, wartościowych. Lepiej już jeść nadal stare ziemniaki, niż skusić się na podejrzanie wcześnie sprzedawane młode.

Podsumowując, każda pora roku coś oferuje i podpowiada, jak się odżywiać. W miesiące zimne – jedz i pij ciepłe, rozgrzewające potrawy i napoje, latem – jedz więcej świeżych i surowych warzyw/owoców, ale nie rezygnuj z ciepłych zup i napojów (to ważne!), natomiast wiosną i jesienią jedz ostrożnie, badając na co możesz sobie pozwolić, zwracając uwagę na to co za oknem i na własny stan zdrowia

Jak już wiesz z jednego z ostatnich moich postów (dzień 10.), jedzenie ciepłego zawsze będzie w wspierające dla ciała.

Póki co, mimo wiosny, trochę jeszcze zimy w powietrzu, więc trzymaj się stanowczo ciepło!   

Monika

ksiązki: http://daksa.pl
ebooki: http://EscapeMagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 12.

Kolory to energia i różnorodność. dlatego JEDZ KOLOROWO! 🍎🍋🍊🥥🍇🍏

Wczoraj pisałam o pięciu smakach, dziś zwrócę Twoją uwagę na pięć grup kolorów pożywienia. Każda barwa ma swoiste właściwości zdrowotne. Dobrze by było, gdyby wszystkie kolory znalazły się w menu w ciągu dnia, a przynajmniej w ciągu tygodnia.

➡️ CZERWONY
Wspomaga odbudowywanie krwi, poprawia krążenie, wzmacnia Yang ciała (ciepło wewnętrzne). Leczy anemię, osłabienie, palpitacje serca i zimne kończyny. Czerwień wzmacnia serce.

➡️ ŻÓŁTY I POMARAŃCZOWY
Polecane w menu w dużych ilościach przez cały rok, a najbardziej w pochmurne, ciemne dni. Wzbogacają pokarm m.in. w witaminę A i D, co chroni narządy trawienne oraz kości. Barwy te wzmacniają śledzionę.

➡️ BIAŁY
Wspiera odporność, wspomaga leczenie chorób układu oddechowego, odżywia skórę, usuwa zaparcia, pobudza produkcję soków ciała. Wzmacnia płuca.

➡️ FIOLETOWY, NIEBIESKI I CZARNY
Zawierają zwykle wysoką zawartość nieorganicznej soli, która wspomaga proces metabolizmu płynów ustrojowych i pozbywanie się z organizmu toksycznych substancji. Jest też w nich obecna melanina, która obniża ryzyko zachorowania na raka. Kolory te wzmacniają nerki.

➡️ ZIELONY
Pomaga pozbyć się toksyn z ciała, wzbogaca organizm w błonnik, witaminy i chlorofil. Pomaga trawić nadmiar białka w diecie. Wzmacnia i regeneruje wątrobę.

Komponowanie składników powinno więc najpierw ucieszyć oczy, a potem ciało. Gotowanie posiłku jest dla mnie jak malowanie obrazu – zarówno pod względem smaków, jak i kolorów (artystki zrozumieją mnie  ) Ważna jest harmonia. I kreatywność!

Malujcie posiłki!
Malujcie zdrowie!
❤️🧡💛💚💙💜🖤
Monika

książki: http://daksa.pl/
ebooki: http://EscapeMagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 11.

WŁĄCZ PIĘĆ SMAKÓW to nie to samo co Pięć Przemian, ale to już łagodne do tematu wprowadzenie

Dlaczego tak ważne jest, by w potrawach, które spożywasz, było pięć smaków? Ponieważ wg TCM (z ang. Traditional Chinese Medicine) mamy pięć grup narządów i każda z nich odżywiana jest przez inny smak, a z kolei pomiędzy nimi występują ścisłe powiązania, od których zależy nasze zdrowie. Poza tym badania i współczesna dietetyka udowadniają, że spożywanie jedzenia monosmakowego i mało urozmaiconego prowadzi do dużych niedoborów. Zatem pięć smaków to droga do równowagi.

Okazuje się, że najlepsi kucharze intuicyjnie tworzą pięciosmakowe potrawy, a często zdarza się kolejność Pięciu Przemian, więc uwierz, że naprawdę coś w tym jest

Każdy smak jest jak żołnierz, mający w organizmie inne zadanie do wypełnienia:

KWAŚNY – chłodzi, uspokaja, działa kurcząco, dośrodkowo, osusza;
– nadmiar – powoduje wewnętrzne zimno i skurcze,
– niedobór zwiększa stany wilgoci.

GORZKI – tonizuje, oczyszcza, mocno osusza, działa dośrodkowo i w dół,
– nadmiar – wysusza skórę, śluzówki,
– niedobór spowalnia przemianę materii, sprzyja gromadzeniu wilgoci.

SŁODKI – nawilża, podnosi energię, działa na zewnątrz, harmonizuje,
– nadmiar zwiększa wilgoć, puchnięcie, gromadzenie się tłuszczu, ociężałość,
– niedobór – zwiększa suchość, niedożywienie tkanek, brak równowagi i stabilności.

OSTRY – działa w górę i na zewnątrz, rozprasza nadmiar wilgoci i zastoje pokarmowe, osusza,
– nadmiar – zwiększa suchość i zmiany skórne, nadmierne pobudza.

SŁONY – działa ściągająco, dośrodkowo, zmiękcza, nawilża,
– nadmiar – zwiększa wilgoć i zatrzymywanie wody
– niedobór – sprzyja odwodnieniu, suchości i niedożywieniu tkanek.

Więc rozsmakuj się w smakach!
❤️🧡💛💚💙
Monika

 

P.S. A jeśli chcesz iść o krok dalej i dowiedzieć się jak działa pięć smaków w kolejności, czyli w kolejności Pięciu Przemian, jaki ma to związek z narządami i emocjami oraz jak to przemienić w potrawy, to zapraszam do moich publikacji:

oraz na warsztaty gotowania i filozofii Pięciu Przemian.
Jestem w trakcie tworzenia kursu internetowego – jeśli chcesz wziąć w nim udział, napisz do mnie na adres cynamonowa.pracownia@gmail.com 🙂

 

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 10.

2 3 CIEPŁE POSIŁKI DZIENNE– to jedna z najważniejszych zasad kuchni Pięciu Przemian. 

Szczególnie ważna powinna stać się dla osób mieszkających w Polsce – kraju o przewadze dni chłodnych nad ciepłymi, mimo zwiększającego się ocieplenia klimatu.

Ciało, aby dobrze strawić i wchłonąć to co przyjęło, potrzebuje CIEPŁA. Jeśli spojrzeć na największe systemy medyczno-filozoficzne takie jak Tradycyjna Medycyna Chińska czy Ayurveda, to podstawą są gotowane posiłki. Spójrz też na staropolską kuchnię – to na jej mądrości wzorowałam się, pisząc pierwszą książkę „Kuchnia polska wg Pięciu Przemian”. Dawniej jedzono na śniadanie pożywne zupy, na obiad i kolację także była podawana ciepła strawa. Chłodne były tylko dodatki: zsiadłe mleko w upalne dni, jabłka z sadu, sezonowe, lokalne owoce – ale z nich także robiono ciepłe kompoty i zupy.

Spożywanie sałatek, dużej ilości surowych roślin oraz picie jogurtów, soków i 2 litrów zimnej wody mineralnej to wynalazek z drugiej połowy XX wieku. Żeby było jasne: owszem można jeść sałatki i pić naturalne fermenty, ale nie każdy może i nie zawsze, nie w dowolnych ilościach. Tylko osoby Yang – rozgrzane, prowadzące bardzo aktywny tryb życia – mogą sobie pozwolić na stałą obecność ochładzającego pożywienia w jadłospisie (Yin) bez szkody dla zdrowia.

Z własnego podwórka mogę potwierdzić, ze ciepłe działa cudownie. Zawsze kiedy jem większość gotowanego, czuję się doskonale i mam też doskonałą odporność. Bo odporność buduje się w przewodzie pokarmowym, a ten musi być ciepły, niczym sprawny silnik.

Gotując, najlepiej na ogniu lub gazie, poddajemy żywność Przemianie Ognia. Ogień to życie, to krew, krążenie, radość, zdrowa seksualność, płodność, kreatywność, radość. Gotowanie to wytwarzanie życiodajnej energii Chi. Gotuj więc lub jedz tam, gdzie inni gotują z sercem.

Nie podgrzewaj jednak w mikrofali – nie ma tam ognia, jest prąd – Przemiana Wody, czyli energia przeciwna do ognistej.

Warto wiedzieć jedną rzecz: przegotowana i ostudzona woda jest cieplejsza termicznie niż woda mineralna z butelki o tej samej temperaturze pokojowej. Zatem to co już raz było ugotowane i ochłodzone jest cieplejsze, niż to co surowe, mimo pozornie tej samej temperatury. Takie czary 😉

Na koniec historia jednej z moich Czytelniczek. Półtora roku bezskutecznie próbowała zajść w ciążę. Odżywiała się dużą ilością surowego, piła zimną wodę mineralną, bo myślała, że tak jest zdrowo. Często marzła i przeziębiała się, upragniona ciąża nie mogła się ziścić. Usłyszała kiedyś o kuchni Pięciu Przemian, kupiła moje książki i zaczęła gotować, do razu, na całego, wszystkie posiłki i herbaty, kawę. Efekt był taki, że rozgrzała i wzmocniła ciało, a po 2 miesiącach bez problemu zaszła w ciążę, podczas której czuła się bardzo dobrze. A dwa lata później przyjechała do mnie na kurs z małym, zdrowym dzieckiem – żywym dowodem na to, że ciepło działa

Gotuj
Monika

książki: http://daksa.pl/
ebooki: http://EscapeMagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 9.

Dziś krótko i na temat:
WYCZYŚĆ JĘZYK!

Język należy do Przemiany Ognia i można z niego wiele wyczytać, ponieważ widać na nim wszelkie zmiany chorobowe. Jest on obrazem całego ciała. Im zdrowszy osobnik, tym ładniejszy, bardziej różowy, gładszy i lekko błyszczący jest język.

Jednak większość z nas ma na nim nalot. Warto sprawdzić stan języka zaraz po przebudzeniu, przy oknie. Jeśli nalot jest gruby i biały, a do tego odciśnięte są po bokach zęby, świadczy to o zimnej wilgoci w organizmie. Jeśli nalot jest gruby i żółty, obrazuje to gorącą wilgoć.

To tylko maleńka część sztuki diagnozowania z języka. Dla Ciebie najważniejsze jest, by usunąć z niego poranny nalot. Potrzebujesz do tego specjalnej szczoteczki, skrobaczki lub szczoteczki dwustronnej, gdzie jedna strona służy właśnie do czyszczenia języka.

Zaczynasz od strony migdałków i zeskrobujesz nalot, przesuwając się ku koniuszkowi języka, aż wyczyścisz cały.

Gdy śpisz, ciało nadal pracuje, usuwając to co niepotrzebne. Efektem jest właśnie najęzykowy nalot. Dzięki temu zabiegowi pozbywasz się toksyn, które przez noc gromadzą się w jamie ustnej i tym samym poprawiasz funkcje trawienne. Oczywiście wieczorem także możesz wykonać takie oczyszczanie

Zatem do dzieła!
Wasza M.

książki: http://daksa.pl/
ebooki: http://EscapeMagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 7.

Oto mamy dzień 7. Połowa naszej akcji.
Cieszę się bardzo, że jesteście

Czas więc na konkret:
ODRZUĆ JEDEN PRODUKT.

Tak, doskonale wiesz z czego Twoje ciało chciałoby zrezygnować. Wiesz, że to mu szkodzi, ale nie do końca chcesz się do tego przyznać. Ale już czas

Na podstawie kilkudniowych obserwacji wiesz już, że źle czujesz się po pewnych produktach lub potrawach. A jeśli masz dobry kontakt z ciałem – wiesz to od dawna.

Zatem odrzuć jeden produkt. Lub jedną potrawę. Odrzuć to, czego Twoje ciało na pewno nie chce, po czym jest ospałe, bez energii. Po czym ma za każdym razem niestrawność, ból głowy, brzucha, zaparcie lub rozwolnienie, a nawet depresyjne stany.

Jeśli nadal nie wiesz, zapytaj ciało co odrzucić i czekaj na odpowiedź

Do dzieła!
Możecie podzielić się tu w komentarzu z czego rezygnujecie dla zdrowia, to będzie inspiracją dla innych

Dobrej niedzieli,
Wasza Monika

Moje książki z krótkim opisem znajdziesz tu:
http://kuchnia5przemian.pl/ksiazki/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 6.

Dzisiejsze zadanie: WYZNACZ STAŁĄ ILOŚĆ POSIŁKÓW.

Ideałem są 3, ale co tam 3, skoro mnisi potrafią jeść tylko raz dziennie, koło południa

Spokojnie, nie namawiam  Ani do 1, ani do 3 posiłków. Decyzja ile posiłków masz jeść, musi wyjść od Ciebie, bo tylko Ty znasz swój organizm. A jeśli jeszcze nie znasz, to ta akcja jest po to, by się swemu ciału przyjrzeć, poczuć je, zobaczyć co jest dla niego dobre, a co szkodliwe. Jest pomocna zasada: przerwy między nimi posiłkami powinny być dłuższe niż 2 godziny – i staraj się nie podjadać. W razie głodu – najpierw się napij, chociaż pół szklanki (patrz: dzień 2).

Układ trawienny musi mieć czas na strawienie jednego posiłku, by móc przejść do trawienia kolejnego. Im ciężej strawny posiłek (tłuszcze, białka zwierzęce), im gorzej pogryziony (dzień 1), tym dłużej się rozkłada, nawet do 5 godzin! Dobrą wskazówką, czy można znów jeść, jest głód.

Zdrowy głód naprawdę jest naszym przyjacielem.

Zatem dziś, opierając się już na własnych obserwacjach w tym tygodniu, zwróć uwagę ile czasu trawisz poszczególne posiłki, czekaj na głód, potem znów jedz i znów obserwuj. Dzięki temu zobaczysz ile posiłków tak naprawdę powinnaś/-ieneś jeść dziennie. Możesz to zapisywać, opisując obok samopoczucie przed i po posiłku. To da Ci wiele wskazówek na przyszłość.

Pomóc dodatkowo może OŻ (dzień 3). Jeśli masz wyznaczone okno żywieniowe, np. 9-godzinne, np. od 9:00 do 18:00 i wiesz, że potrzebujesz 4 posiłków, to jesz wtedy co 3 godziny, np. o 9:00, 12:00, 15:00 i 18:00. Łatwo to wyznaczyć, patrząc na tarczę zegara.

Zatem do dzieła, bojownicy o lepsze żywieniowe nawyki!!!
Monika

http://daksa.pl/
http://escapemagazine.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 5.

Zadanie na dziś: UGOTUJ KAWĘ WG PIĘCIU PRZEMIAN !
I co Ty na to?
Spokojnie, nawet jeśli od kofeiny uciekasz na bezpieczną odległość, będziesz zadowolona/-y.

Zaraz podam przepis na gotowaną kawę  Ulubioną kawę mego Męża, Siostry, Przyjaciół oraz wielu Warsztatowiczów, których skutecznie nią zaraziłam

Ugotowana kawa kofeinowa ma tę przewagę nad zalewaną wrzątkiem, że działa subtelniej, nie ma po niej palpitacji serca, wzmacnia i rozgrzewa, dobrze tolerują ją nawet osoby z refluksem, które do tej pory piły tradycyjną, mocną kawę. Kilku osobom taka zmiana bardzo pomogła zdrowotnie. Jednak nadmiar kawy będzie wysuszał (jak wszystkiego co intensywnie gorzkie), pij nie więcej niż 2-3 szklanki kawy dziennie.

Używam do niej przypraw korzennych i innych, które tworzą obieg Pięciu Przemian, co wzmacnia harmonizujące działanie.

I teraz do Ciebie należy wybór, czy ugotujesz kawę:
☕️ naturalną mieloną (polecam świeżo zmieloną z ziaren dobrej jakości),
☕️ mieloną bezkofeinową,
☕️ zbożową (moje Dzieci uwielbiają, ugotuj też swoim!).


PRZEPIS NA KAWĘ GOTOWANĄ WG PIĘCIU PRZEMIAN:

➡️ Ogień – Wlej do niedużego garnka lub rondla 1 szklankę lub 1 kubek wody, zagotuj do wrzątku, zmniejsz ogień do minimum i wsyp 1-2 łyżeczki kawy mielonej lub zbożowej,
➡️ Ziemia – dodaj szczyptę cynamonu,
➡️ Metal -szczyptę mielonego imbiru, opcjonalnie 1 goździk lub kardamon,
➡️ Woda – maleńką szczyptę soli naturalnej,
➡️ Drzewo – kilka kropel soku z cytryny,
➡️ Ogień – opcjonalnie trochę kakao lub karobu, jeśli chcesz poeksperymentować  ale możesz zakończyć na Przemianie Drzewa, bo wszystkie smaki już są

Gotuj 1-2 minuty na małym ogniu. Przecedź przez sitko.
Można słodzić miodem, można dodać mleko, zrób jak chcesz i ciesz się lepszą wersją kawy

Dobrego dnia!
Monika

❤️ 🧡 💛 💚 💙 💜 🖤

Więcej o smakach, teorii i praktyce Pięciu Przemian znajdziesz w moich książkach:
http://daksa.pl/
ebookach:
https://escapemagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 4.

Dzisiejsze zadanie:
POCZUJ, ZANIM ZJESZ.
Brzmi dziwnie?  Już spieszę z wyjaśnieniem.

Otóż zauważyłam, że ciało daje nam sygnał czy chce coś zjeść/wypić czy nie, zanim przyjmiemy to drogą pokarmową. Mało tego, rozmawiałam z kilkoma osobami mającymi dobry kontakt z ciałem, które zaobserwowały to samo. Jestem pewna, że nie raz tak miałaś/-eś.

Powiedzmy, że widzisz jakiś pyszny deser i przez krótką, króciutką chwilę ciało daj Ci sygnał, załóżmy, że w tym wypadku negatywny. To może być ukłucie w żołądku, jelicie, czy jeszcze inne, nieprzyjemne odczucie. I w głębi duszy już wiesz, że nie powinnaś/-ieneś tego jeść. Ile razy słuchasz tych sygnałów, tego głosu ciała? A ile razy okazało się, że ciało miało rację?

I odwrotnie. Czasem źle się czujesz i nagle przychodzi Ci na myśl jakaś potrawa, czy napój. I sam pomysł sprawia, że czujesz się nagle ciut lepiej. I okazuje się, że znów ciało miało rację

Zatem zadanie na dziś: zanim coś zjesz, poczuj czy ciało tego chce. Wypatruj subtelnego sygnału. Nastaw się na odpowiedzi ciała.

Powodzenia i dawaj znać w komentarzu jak idą Ci zadania 
Monika

http://daksa.pl/
http://EscapeMagazine.pl

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 3.

Kolejny dzień przed nami i kolejne zadanie  Jedno z najbardziej lubianych!

WYZNACZ OKNO ŻYWIENIOWE.
Czyli ustaw ramy czasowe, w których będziesz jeść.

Celem okna jest pozwolenie organizmowi, by po zakończeniu jedzenia, przez stałą ilość godzin mógł zająć się wyłącznie trawieniem i przemianą materii w energię. A mówiąc po ludzku: aby spalał wszystko co przyjął. I nawet więcej: by częściowo zachodziło zjawisko autofagii, czyli „zjadanie” obumarłych lub uszkodzonych komórek (za to odkrycie została przyznana nagroda Nobla). Zachodzi wówczas piękne oczyszczanie wnętrza ciała

Ideałem jest okno żywieniowe 8 lub nawet 6-godzinne (dla super-zdyscyplinowanych). Co oznacza, że nie je się 16 lub 18 godzin. Pełna autofagia następuje po 72 godzinach, ale my do tego nie dążymy. Wystarczy codzienne, delikatne oczyszczanie. Jest to post przerywany.

A zatem wyznacz swoje okno żywieniowe (OŻ), podczas którego będziesz przyjmować kalorie. Przekąski to także jedzenie, np kawa z mlekiem lub słodzona jest przekąską. Kawa czarna nie ma kalorii, więc rozpoczęcie dnia od gorzkiej kawy nie rozpoczyna OŻ.

W OKNIE ŻYWIENIOWYM JEDZ CO CHCESZ I ILE CHCESZ, żuj dokładnie, pij i mieszaj płyn ze śliną, czyli rób wszystkie zadania od dnia 1-go, a potem pość  Podczas postu, po zakończonym OŻ, pij tylko płyny bez kalorii.

Jeśli 8 godzin na jedzenie i kaloryczne napoje okaże się dla Ciebie naprawdę trudne, proponuję przyjąć 9 lub więcej godzin przeznaczonych na jedzenie. Jeśli nie przekroczysz 12 godzin, to nadal będzie to dla Ciebie dobre. I już się tego solidnie trzymaj!

Udanych okien!!! 😉
Monika

http://kuchnia5przemian.pl/
http://daksa.pl/

LEPSZE NAWYKI ŻYWIENIOWE – DZIEŃ 2.

Witajcie w drugim dniu naszej akcji

Zadanie na dziś: NAPIJ SIĘ, ZANIM ZJESZ.
Okazuje się, że nasze ciało nade wszystko łaknie nawodnienia. Ideałem byłoby jeść warzywa kilka razy dziennie, również w formie zup. Jednak najczęściej nasze menu wygląda inaczej. Dlatego ciało, wysyłając sygnał o głodzie, bardzo często chce czystego, nietoksycznego płynu. Jeśli po napiciu się, nadal będziesz czuć głód, wtedy jedz śmiało. Jeśli głód zniknął – chodziło tylko o nawodnienie

Ale zachowaj odpowiednie odstępy czasu:
– pij 30-15 minut przed jedzeniem
– i godzinę-1,5 po jedzeniu (im cięższy posiłek, tym później po nim pij)

Co proponuję Ci do picia:
– gorąca lub bardzo ciepła przegotowana woda (pijesz ją małymi łyczkami),
– ciepła przegotowana woda z cytryną, kurkumą i czarnym pieprzem,
– ciepła woda ze szczyptą dobrej soli (polecam różową kłodawską),
– czasami napary ziołowe (często zmieniaj zioła, pij mieszanki, które Ci smakują, nigdy jednak nie pij jednego zioła stale – chyba, że tak zalecił doświadczony zielarz),
– zielona herbata,
– pół łyżeczki imbiru mielonego zalane wrzątkiem – przy niestrawności, skurczach jelit.

Dla porządku – kawa nas nie nawadnia, lecz odwadnia  Jeśli pijesz kawę, wypij więcej płynów nawadniających. Podobnie, choć mniej diuretycznie, działa czarna herbata.

Kiedy i co pijesz:
– rano: pierwsze 3 napoje z listy albo choć jeden, ale zachęcam Cię do wypicia po przebudzeniu 3 szklanek/kubków wody rano,
– między posiłkami – gorąca woda lub woda z cytryną, a także resztę wymienionych płynów – dla smaku – zachowując odstępy czasowe przed i po jedzeniu,
– godzinę, dwie przed snem – gorąca woda z solą (zapobiega odwodnieniu).

Jeśli nie możesz / nie chcesz wypić całej szklanki, wypij choć pół.

Korzyści:
– lepsze nawodnienie (czasem trzeba kilku dni, jeśli masz odwodnione ciało),
– unormowany apetyt,
– więcej energii,
– ładna cera,
– chudnięcie już po kilku dniach,
– lepsza koncentracja i jasność umysłu,
– lepszy sen,
– równowaga kwasowo-zasadowa
– zmniejszenie lub całkowite usunięcie bólu głowy.

I pamiętaj wczorajszą lekcję: pijąc, mieszaj płyn ze śliną. A jedzenie dokładnie żuj

Powodzenia
Monika


moje książki: https://daksa.pl
moje ebooki: https://escapemagazine.pl

PREMIEROWE WARSZTATY – LECZNICZE GOTOWANIE DLA DZIECI

Witajcie 🙂

Wychodząc naprzeciw Waszym potrzebom, stworzyłam nowy, rozbudowany moduł warsztatów, przeznaczony dla rodziców i opiekunów, którym zależy na zdrowiu ich podopiecznych! Zapraszam na warsztaty kuchni Pięciu Przemian dla dzieci zdrowych i alergicznych oraz mających inne problemy zdrowotne.

Podzielę się swoim 15-letnim doświadczeniem macierzyńskim i ponad 20-letnią wiedzą i praktyką z zakresu kuchni i filozofii Pięciu Przemian z elementami medycyny chińskiej. Na tej podstawie napisałam 10 książek, w tym „Kuchnię Pięciu Przemian dla dzieci zdrowych i alergicznych”, która stała się wydawniczym bestsellerem. Pomogła wielu rodzinom.

Kursy gotowania według Pięciu Przemian i wykłady w całej Polsce organizuję od 2011 roku. Te warsztaty to edycja premierowa, mają wartość unikalną.

Na kursie dowiesz się jak wyleczyłam córkę, obecnie 11-letnią, z ciężkiego atopowego zapalenia skóry (AZS) metodami wyłącznie naturalnymi oraz jak na przestrzeni kilkunastu lat radziłam sobie i radzę z infekcjami u dzieci.

Na spotkaniu nauczę Cię:
– czym jest Pięć Przemian i dlaczego pięć smaków zapewnia większą ochronę zdrowia dziecka niż powszechnie stosowane odżywianie,
– jak przygotowywać posiłki tak, aby były zdrowe, zrównoważone smakowo i termicznie,
– jak rozpoznać typ swojego dziecka, jego osobowość i emocje oraz jak dobrać jedzenie,
– jakie są produkty zakazane i zalecane w jadłospisie dziecka,
– co to są produkty śluzujące i dlaczego są chorobotwórcze,
– jak funkcjonuje organizm dziecka w rytmie dobowym narządów,
– jak budować odporność pociechy poprzez odżywianie i odpowiedni tryb życia,
– jak gotować zgodnie ze zmieniającymi się porami roku i klimatami,
– co robić na początku choroby i podczas leczenia lekkich i poważniejszych chorób (w tym alergii)
– czego unikać w kosmetykach dla dzieci, na co zwracać uwagę.

Warsztaty opracowane są pod kątem dzieci w wieku od 2 do 9 lat. Choć informacje przydadzą się także rodzicom dzieci młodszych i starszym.

Kurs przeznaczony są dla dorosłych uczestników.
Składa się z części teoretycznej i praktycznej, które się dynamicznie przeplatają, więc nie będzie nudy 😉

Program części teoretycznej:
1. Wstęp do filozofii Pięciu Przemian, cykl karmiący.
2. Charakterystyka i funkcje smaków oraz działanie bezpośrednie w organizmie dziecka.
3. Funkcje pięciu grup narządów.
4. Budowanie odporności, czyli odżywianie dziecka od narodzin do wieku szkolnego.
5. Zasady komponowania posiłków i jadłospisu dla dzieci (równowaga Yin i Yang, równowaga kwasowo-zasadowa).
6. Lecznicze odżywianie w powszechnych chorobach i w alergiach.
7. Zegar biologiczny dziecka w ciągu doby – porady dotyczące trybu życia.
8. Psychofizyczny typ Twojego dziecka – emocje dominujące i sposoby na radzenie sobie z nimi.
9. Gotowanie sezonowe – pięć pór roku.
10. Pielęgnacja skóry zdrowej i atopowej.

Program części praktycznej:
3 posiłki dziecięce:
– śniadanie,
– zupa,
– zdrowy deser.
2 napoje.
Składniki i dania menu będą dobrane do uczestników, tzn. ich dzieci.

Dodatkowo dla uczestników będą przekąski i kawa gotowana 😉

Ostatnia rzecz: jeśli bardzo chcesz uczestniczyć w kursie, ale możesz przyjść tylko z dzieckiem, bo nie masz innego wyjścia -napisz do mnie, zobaczymy co się da zrobić 🙂

Data warsztatów: 23 marca (sobota),
Czas: 10-17:00 (ok. 7 godzin)
Miejsce: Częstochowa, ul. Baczyńskiego 7/5
Koszt: 170 zł

Zapisy:
monika.biblis@wp.eu
lub przez Messengera strony
tel. 601067260

Na kursie nie sprzedaję książek.
Można kupić je tutaj:
http://daksa.pl/s/777

Zapraszam serdecznie na wspólne gotowanie,
Monika Biblis 🙂

OWSIANKA Z AMARANTUSEM I BAKALIAMI

Tak wyglądało moje dzisiejsze śniadanie 🙂

Amarantus w połączeniu z owsem to bomba białka roślinnego, witamin i ciepła. I pasują do siebie smakowo. Choć ja akurat wolę, gdy amarantusa jest mniej, ale Ty możesz zastosować dowolne proporcje, inspirując się poniższym przepisem. A moje gotowanie wyglądało tak:

OWSIANKA Z AMARANTUSEM, RODZYNKAMI, ŻURAWINĄ I ORZECHAMI

Najpierw zalałam zimną wodą garść rodzynek i garść żurawiny suszonej, w osobnych miseczkach, ponieważ to różne smaki (przemiany). Moczyły się ok. pół godziny.

M – 2/3 szklanki płatków owsianych wsypałam do 2-litrowego garnka,
W – zalałam 3,5 szklankami zimnej wody, dodałam pół łyżeczki różowej soli kłodawskiej,
D – parę kropel soku z cytryny,
O – 2 pełne łyżki amarantusa.
Postawiłam na gazie, doprowadzając do zagotowania na minimalnym ogniu. Gotowało się bez przykrycia (mamy wiosnę, więc energia idzie w górę i nie przeszkadzamy jej) ok. 15 minut,
Z – dodałam 1 łyżkę oleju kokosowego nierafinowanego i odcedzone na sitku rodzynki, pół łyżeczki cynamonu cejlońskiego,
M – pół łyżeczki imbiru mielonego, chilli na ostrzu noża,
W – szczyptę soli,
D – namoczoną żurawinę.
Zostawiłam do dalszego gotowania przez ok. 15 minut, ale mieszając, by nie przywarło, po czym dodałam 1 łyżkę soku z cytryny (można zamiennie dać sok z pomarańczy lub limonki),
O – jeśli potrzeba – dodaj tu wrzątku, ja dodałam tylko odrobinkę kurkumy, żeby zakończyć w Ogniu.

Już na talerzu:
O – posypałam czarnym sezamem
Z – i dodałam 3 świeżo obrane orzechy włoskie.

Było przepyszne, Tobie też życzę SMACZNEGO! 😉

Informacyjnie – dla tych, którzy nie wiedzą, co znaczą duże litery w przepisie:

M – Przemiana Metalu – smak ostry
W – Przemiana Wody – smak słony
D – Przemiana Drzewa – smak kwaśny
O – Przemiana Ognia – smak gorzki
Z – Przemiana Ziemi – smak słodki i neutralny

Gotuj, napisz komentarz, udostępnij!
Monika 🙂

ZAKWAS BURACZANY WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

Mój zakwas buraczany dziś od nowa nastawiony  Kiedyś robiłam go dwa razy w roku na czas postu, czyli oczyszczania organizmu poprzez maksymalne alkalizowanie, w czym zakwas ten mocno pomagał. To się zmieniło i zakwas nastawiamy z Mężem stale, jak tylko nam się kończy „działka”. No nie ma lepszego uzależnienia 😀 

A robię go tak:

Najpierw zagotowuję 4 litry wody, schładzam i dodaję 4 płaskie łyżki soli kamiennej.

Z – 2 kg buraków obieram i krajam w plastry, wrzucam do kamiennego garnka (mój jest mniej więcej 5-litrowy), dodaję 1 łyżeczkę całego kminku,
M – 6 pokrojonych w plastry ząbków czosnku, 6-8 ziaren ziela angielskiego, 4-5 liści laurowych, 3-4 ziarenka czarnego pieprzu,
W – chłodną wodę z solą,
D – 6 łyżek wody z ogórków kiszonych,
O – szczyptę kurkumy.

Lekko mieszam, przykrywam dużym talerzem, odstawiam w ciemne miejsce.

Przez kolejne 3 dni zbieram nieczystości z powierzchni tworzącego się zakwasu. 4 dnia powinien być już gotowy. Czasem trzeba czekać 5 dni.

Zlewam zakwas do czystych słoików i piję na zdrowie codziennie po filiżance

Zakwas reguluje pracę przewodu pokarmowego, odżywia i oczyszcza krew, wzmacnia odporność, doskonale gasi pragnienie w gorące dni, dodany do czerwonego barszczu, ogromnie podnosi jego walory smakowe. Słowem: samo dobro 

 

WIOSNA I DETOKS

Wiosenne dzińdybry, gdyż wiosna już jest! 😉

Wedle kalendarza Pięciu Przemian zaczęła się ok. 13 lutego i potrwa do ok. 26 kwietnia. Tak, za oknem zimno i czasem śnieg, ale powietrze już inne, klucz ptaków co rusz przecina niebo, a nasze organizmy… jakieś takie zmęczone lub zbytnio pobudzone, pojawia się też częste rozdrażnienie, długie i męczące sny. To wątroba daje o sobie znać, jeśli jest słabo zregenerowana.

Wiosna odpowiada szczytowej aktywności wątroby i pęcherzyka żółciowego oraz ścięgnom oczom. Odpowiada im kolor zielony pochodzący z Natury, który koi zmęczony wzrok, dłuższe spacery uelastyczniają ciało, łagodzą bliską wątrobie emocję – złość, a zielone części roślin spożywane w potrawach lub pite w postaci koktajli, odżywiają umysł i wyżej wymienione organy.

Ponieważ zimą jedliśmy dużo potraw o naturze wilgotnej i Yang (np. gęste zupy, rosoły, mięso, smażone na tłuszczu produkty itd.), które miały za zadanie nas rozgrzać i odżywić, wiosną należy się tego nadmiaru gorącej wilgoci pozbyć, aby latem nam ona nie zaszkodziła (nadmierne pocenie się, problemy z krążeniem, puchnięcie, udar słoneczny).

W tym celu polecam zastosowanie 2-tygodniowego oczyszczania. Rodzajów postu jest niemało i można coś dla siebie wybrać. Są dostępne artykuły i książki. Opiszę Wam jak ja przeprowadzam swój.

DZIEŃ 1 i 2: DIETA JAGLANO-WARZYWNO-OWOCOWA.

Jest to wprowadzenie, wstęp do właściwego postu warzywno-owocowego, który trwa 10 dni. Głównym posiłkiem jest zupa jaglana. Można spożywać tylko ją lub też dodać inne potrawy wg własnych potrzeb.
Zalecana ilość posiłków: 3.
Możliwe przekąski: 1-2 pomiędzy posiłkami.
Kolacja najpóźniej o 19:30. Im wcześniejsza kolacja, tym lepsza później odnowa narządów Przemiany Drzewa: pęcherzyka żółciowego (23:00-1:00) i wątroby (1:00-3:00), które sprawnie regenerują się tylko w pozycji leżącej.

Produkty dozwolone w 1 i 2 dzień:

Warzywa: bakłażany, botwina, brokuły, brukselka, buraki, cebula, cukinia, cykoria, dynia, fenkuł, jarmuż, kabaczek, kalafior, kalarepa, kapusta (wszystkie rodzaje), karczoch, kiszonki naturalne (kapusta, ogórki, buraki), marchew, papryka, patison, pietruszka, pomidor, por, rzepa, rzodkiew, rzodkiewka, sałata (wszystkie rodzaje), seler, szczaw, szparagi, szpinak, ziemniaki (kilka sztuk do zupy).

Owoce: arbuz, awokado, borówki, cytryna, granat, grapefruit, gruszka, kiwi, jabłko, jagody, jeżyna, limonka, maliny, mandarynki, melon, nektarynka, pomelo, pomarańcze, porzeczki (wszystkie rodzaje), rabarbar, śliwki, truskawki, winogrona, wiśnie, żurawina świeża.

Zboża: kasza jaglana.

Pozostałe: woda, zioła, ocet jabłkowy, naturalny przecier pomidorowy, masło, oliwa lub olej lniany (dodawane do zup i duszonek, nie do smażenia), świeże soki, zioła jako przyprawy, zakwas buraczany, kiełki nasion i zbóż.

Na zdjęciu: smakowity krupnik postny jaglany wg Pięciu Przemian.

 

 

 

 

 

 

 

 

DNI 3-12: DIETA WARZYWNO-OWOCOWA

To już post właściwy. Spożywamy wyłącznie niskocukrowe, niskoskrobiowe i niskobiałkowe warzywa i owoce, zatem do wyboru mamy mniej produktów. Nie używamy już żadnych tłuszczów. Przechodzimy w ten sposób na odżywianie wewnętrzne, ciało zaczyna docierać do własnych złogów i usuwać je – stąd pogorszenie samopoczucia przez jakiś czas. Więcej o tym znajdziecie w książkach i artykułach dr Ewy Dąbrowskiej.
Polecam także książkę „Alkaliczny detoks” Beaty Sokołowskiej, z której wiedzy i doświadczenia także korzystam.
Zalecenia te same co wcześniej.

Produkty dozwolone:

Warzywa: bakłażany, botwina, brokuły, brukselka, buraki, cebula, cukinia, cykoria, dynia, fenkuł, jarmuż, kabaczek, kalafior, kalarepa, kapusta (wszystkie rodzaje), karczoch, kiszonki naturalne, marchew, papryka, patison, pietruszka, pomidor, por, rzepa, rzodkiew, rzodkiewka, sałata (wszystkie rodzaje), seler, szczaw, szparagi, szpinak (czyli to samo, ale już bez ziemniaków).

Owoce: cytryna, granat, grapefruit, kiwi, jagody, jabłko (1-2 dziennie maksymalnie), jeżyna, limonka, maliny, pomelo, porzeczki (wszystkie rodzaje), rabarbar, wiśnie, żurawina świeża.

Pozostałe: woda, świeże soki, zioła, ocet jabłkowy, naturalny przecier pomidorowy, zioła jako przyprawy, zakwas buraczany.

 

DNI 13-14: DIETA WARZYWNO-OWOCOWO-JAGLANA

Wychodzenie z detoksu.
Patrz: dzień 1 i 2.

 

POZOSTAŁE INFORMACJE

Przez cały okres trwania postu zwracam szczególną uwagę na nawodnienie. Zaczynam dzień od 4 szklanek (stosuję to także na co dzień), do których zainspirowała mnie Pepsi Eliot:

1: do szklanki ciepłej, przegotowanej wody dodaję szczyptę soli naturalnej, soku z cytryny, 1/4 łyżeczki kurkumy i szczyptę pieprzu czarnego plus 3-4 krople wody utlenionej.

2: do ciepłej wody dodaję płaską łyżeczkę chlorku magnezu, do tego sok z cytryny.

3: do ciepłej wody dodaję 1-2 łyżeczki naturalnego octu jabłkowego i szczyptę kwasu askorbinowego.

4: do ciepłej wody dodaję 1 łyżeczkę zielonego miksu sproszkowanej: chlorelli, spiruliny, trawy jęczmiennej i herbaty matcha.

Ponadto: codziennie trzeba jeść kiszonki i popijać zakwas z buraków, własnoręcznie zrobiony. Dobrze też zjeść 1 ząbek surowy ząbek czosnku lub startego chrzanu. To ma za zadanie przepędzić pasożyty.

Wskazana jest codzienna dawka ruchu. Polecam spacery, jogę, tai chi, ryty tybetańskie, jazdę na rowerze i inne aktywności – na miarę Waszych możliwości i samopoczucia.

80% tego co spożywam jest ciepłe, wszystko przygotowuję wg Pięciu Przemian. Uwaga: im cieplej, im bliżej lata, tym więcej wprowadzam surowych produktów. Zasada jest prosta: im jest się bardziej wychłodzonym, skłonnym do marznięcia, tym więcej gotowanego należy spożywać. Osoby bardziej rozgrzane o konstytucji mocnej i Yang mogą sobie pozwolić na więcej odświeżającej surowizny. Najbardziej zalecane miesiące do takiego detoksu to marzec, kwiecień i maj. Natomiast w lutym zalecam 1 lub 2 tygodnie oczyszczania z kaszą jaglaną. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Ścisłego detoksu warzywno-owocowego nie mogą przeprowadzać kobiety w ciąży, dzieci i osoby młode (do ok. 16 roku życia), osoby w złym stanie psychicznym, w depresji oraz chorzy na wyniszczające nowotwory w końcowym stadium. Natomiast detoks z kaszą jaglaną może przeprowadzić każdy.

Mam nadzieję, że zebrane informacje pomogą Wam zdobyć się na wysiłek i zrobić krok ku odnowie 😉

Więcej na temat wiosny i przepisy na tę porę roku oraz kilka receptur detoksowych (w tym na krupnik jaglany) znajdziecie w mojej książce „Wiosna według Pięciu Przemian. Przepisy wegetariańskie”

a także w ebooku o tej samej treści.

Bywajcie! 😉

ZIMOWO I WEGE – DRUGIE WYDANIE KSIĄŻKI

Hej ho!

Wczoraj wieczorem dostałam z wydawnictwa wieść radosną, że oto już nareszcie tadaam! wyszło w druku drugie wydanie „Zimy według Pięciu Przemian. Przepisy wegetariańskie” 😉

Do tej pory dostępny był tylko ebook zawierający 50 przepisów, natomiast nowa wersja to 100 receptur. Poza nimi publikacja zawiera opisy: pory roku, przemiany i klimatu (zima, Przemiana Wody, zimno), narządów (nerki, pęcherz moczowy), emocji (strach/odwaga) i odpowiedniego w tym czasie pożywienia. A na końcu – jak zawsze – tabele smaków i natury produktów.

Wersja klasyczna (na papierze) dostępna jest tu:


(+ wersja elektroniczna gratis, przesyłka gratis)

 

Wersja elektroniczna (ebook w pliku pdf) tu:

 

SPIS TREŚCI

Wstęp
Zima – wielkie Yin
Rola nerek i pęcherza moczowego
Odżywianie Zimą
Gotowanie według Pięciu Przemian

ZUPY (18)

  • Owsianka śniadaniowa z żytem
  • Owsianka z gryką i migdałami
  • Owsianka z kaszą jaglaną i orzechami
  • Owsianko-jaglanka z morelami
  • Prażona jaglanka z jabłkiem i ziarnami
  • Zupa z suszonych śliwek i orzechów
  • Zupa dyniowa z ryżem
  • Zupa jarzynowo-pomidorowa
  • Zupa owsiano-porowa
  • Zupa fasolowa na ostro
  • Zupa krem z buraków
  • Zupa z ciecierzycy
  • Zupa z kaszą jaglaną i papryką
  • Grochówka
  • Zupa kapuściana
  • Zupa cebulowa
  • Zupa czosnkowa
  • Zupa grzybowa krem

DANIA CIEPŁE (33)

  • Kasza jaglana – przepis podstawowy
  • Kasza gryczana – przepis podstawowy
  • Kasza gryczana z cebulą i pieczarkami
  • Polenta
  • Mamałyga
  • Duszonka z cukinią i jarmużem
  • Dynia duszona z orzechami
  • Aromatyczne warzywa z piekarnika
  • Gulasz jarzynowo-fasolowy
  • Kapusta zasmażana
  • Kapusta z grochem
  • Makaron w sosie pieczarkowym
  • Bliny gryczane
  • Placuszki jaglane
  • Placki ziemniaczano-marchewkowe
  • Placki z dynią
  • Pyzy ziemniaczane
  • Knedle z grzybami
  • Kotlety z grochu
  • Kopytka z parmezanem
  • Naleśniki z kapustą
  • Pierogi z soczewicą
  • Tarta dyniowa
  • Tarta porowa
  • Pizza
  • Frytki z dyni i cukinii
  • Zapiekanki z cebulą i czosnkiem
  • Kuskus z rodzynkami
  • Ryż korzenny na słodko
  • Chipsy ziemniaczane
  • Karp panierowany
  • Łosoś w cebuli

SAŁATKI (6)

  • Sałatka z czarną rzepą i bakaliami
  • Sałatka cukiniowa ze słonecznikiem
  • Sałatka ziemniaczana
  • Sałatka marchewkowo-porowa
  • Sałatka jajeczna z porem i orzechami
  • Sałatka z kapusty i moreli

SOSY (5)

  • Sos jogurtowo-czosnkowy
  • Sos miodowo-czosnkowy
  • Sos miodowo-balsamiczny
  • Sos czosnkowo-pieczarkowy
  • Sos cebulowo-porowy

WYPIEKI (4)

  • Żytni zakwas
  • Chleb ziemniaczano-gryczano-ryżowy
  • Bułki pszenno-gryczano-kukurydziane
  • Precle pszenno-żytnie z makiem i orzechami

PASTY, FARSZE, SMAROWIDŁA (8)

  • Zielony twarożek z czosnkiem
  • Pasta fasolowa z pieczarkami
  • Farsz paprykowo-grzybowy
  • Pasztet z soczewicy i marchewki
  • Pasztet z cukinią
  • Pasta z kalafiora i orzechów włoskich
  • Orzechowe smarowidło
  • Pasta z wędzoną rybą

DODATKI (2)

  • Ketchup śliwkowy
  • Masło klarowane

PRZETWORY Z OWOCÓW I WARZYW (6)

  • Dżem gruszkowy
  • Powidła śliwkowe
  • Mus z jabłek
  • Przecier dyniowo-jabłkowy
  • Ogórki kiszone
  • Dynia z żurawiną

SŁODKOŚCI (6)

  • Ciasto dyniowe z pestkami
  • Korzenne kulki
  • Blok czekoladowo-orzechowy
  • Ciasto z jabłkami
  • Chałwa
  • Torcik makrobiotyczny

NAPOJE (12)

  • Oczyszczający napój poranny
  • Imbirówka cytrynowa z miodem
  • Makrobiotyczny napój z ryżu
  • Napar z liści orzecha włoskiego
  • Herbatka z jeżówką na odporność
  • Herbatka przy przeziębieniu
  • Rozgrzewająca herbata z fiołkiem
  • Pikantny kompot z jabłek
  • Kompot z gruszek
  • Kawa gotowana z kminkiem
  • Grzany miód pitny
  • Nalewka czosnkowa

TABELKI SMAKÓW I NATURY

 

CHLEB NA ZAKWASIE WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

Witajcie 😉

Dziś rano upiekłam dwa chleby na zakwasie i chcę podzielić się konkretnym przepisem na to co widoczne na załączonym obrazku.

Żeby zrobić zdrowy, lekkostrawny chleb, musimy mieć żytni zakwas. Wyhodowanie go zajmie Wam ok. 5 dni. Nie będę powielać treści z Internetu, mogę polecić naprawdę dobrą instrukcję, jak ów zakwas zrobić, którą znalazłam TU.

A jeśli macie już zakwas, to do dzieła! To co widzicie na zdjęciu, zostało zrobione z 1,2 kg mąki w dwóch brytfankach o następujących długościach: 35 i 26 cm (szerokość standardowa). Jeśli macie dwie mniejsze, to zróbcie dwa małe chlebki. Można też zrobić jeden mały z połowy porcji. A na upartego całość zmieściłaby się do dużej brytfanki i miałabym po prostu jeden bardzo wysoki chleb. Ty zrób jak Ci wygodnie, możesz nawet użyć okrągłej formy. Kombinuj 😉

A ja swój chleb zrobiłam tak:

CHLEB RAZOWY ŻYTNIO-PSZENNY NA ZAKWASIE
WG PIĘCIU PRZEMIAN

Początek akcji rozpoczęłam w sobotni wieczór.

D – Do dużej miski wsypałam 400 g razowej mąki pszennej,
O – 800 g mąki razowej żytniej, dodałam 1/3 łyżeczkę kurkumy,
Z – 1/4 łyżeczki kminku mielonego,
M – 1/5 łyżeczki mielonej czarnuszki,
W – dodałam 1 pełną łyżkę kamiennej soli kłodawskiej, dolałam powoli 90-1000 ml ciepłej wody, już mieszając trochę całość,
D – od razu na to 180-190 ml zakwasu i rozrabiałam składniki dłonią na jednolitą masę.

Masę włożyłam do foremek wyłożonych papierem do pieczenia (wysmarowanym uprzednio oliwą z oliwek), umyłam ręce (kilka razy bez umycia się nie obejdzie), wilgotną dłonią wyrównałam wierzch i schowałam do piekarnika na noc, by chleby wyrosły (muszą rosnąć min. 7-8 godzin). Jeśli chcesz, możesz oczywiście chleb posypać dowolnymi ziarnami: słonecznikiem, pestkami dyni, czarnuszka, czarnym sezamem itd.

Nazajutrz rano rozgrzałam piekarnik do 180 st. C. Chleby piekłam przez 50 minut. Od razu po upieczeniu wyjęłam i ściągnęłam papier, zawinęłam w ściereczki bawełniane i schowałam do reklamówek, żeby woda odparowała, a skórka zmiękła.

Taki chleb nie obciąża systemu trawiennego, bo dzięki obecności naturalnie sfermentowanego zakwasu oraz znacznej przewadze żyta nad pszenicą, sprzyja prawidłowej przemianie materii. I nie muszę dodawać, że i z samym masłem jest boski… 😉