Archiwa tagu: cebula

MODRA KAPUSTA NA CIEPŁO

Chodziło za mną już jakiś czas, żeby rzucić się na tę czerwono-fioletową główkę i zrobić z niej coś pysznego. Chodziło też, aby zrobić proste warzywne nadzienie do naleśników. Poszłam w nieskomplikowaną stronę: podgotowałam poszatkowaną kapustę i udusiłam cebulę, tadaaaam ;)))

A według Pięciu Przemian szło to tak:

M – Poszatkowaną małą główkę czerwonej kapusty
W – zalałam zimną wodą (mniej więcej do 2/3 wysokości kapusty), posoliłam,
D – dodałam małą szczyptę sumaka (jeśli nie masz, dodaj trochę natki pietruszki), włączyłam gaz,
O – dodałam szczyptę kurkumy,
Z – pół łyżeczki mielonego kminku,
M – trochę kminu rzymskiego.

Przykryłam, żeby się dusiło.

M/W – W tym czasie zeszkliłam na patelni 2 cebule z pieprzem i solą. Dodałam do garnka z kapustą, dusiłam razem. Po 10 minutach doprawiłam tylko na słoność i już 🙂

Taka potrawa jest ocieplająca, wspiera pracę śledziony i żołądka (na czasie, bo mamy dojo), ale też nerek. Wspiera odbudowę krwi – polecana w trakcie i po menstruacji. Pasuje do naleśników (bardzo!), ziemniaków, kaszy, dobrego chleba z masłem. Pasuje też sama do siebie i mogę ją jeść łyżkami bez żadnych dodatków ;)))

Subskrybuj mój newsletter! Powiadomię Cię o najnowszych wpisach na blogu, filmach na YT, kursach online, webinarach i bezpłatnych live’ach na stronie na FB

Odwiedź i subskrybuj mój kanał YouTube:
Monika Biblis – Kuchnia Pięciu Przemian

Dawnych zapiekanek czar

Takie oto zapiekanki o smaku z dzieciństwa znanym (leciutko tylko na Pięć Przemian przerobionym) zrobiłam ostatnio.
A uczyniłam to tak:
Z – na patelnię wlałam ciut oliwy i oleju rzepakowego,
M – dodałam 3 poszatkowane cebule i czarny, świeżo zmielony, pieprz oraz ciut imbiru mielonego,
W – posoliłam, poddusiłam, po czym dodałam pokrojone pieczarki (ok. 0,5 kg) i znów duszeniu poddałam;
D – miękkie już warzywa skropiłam sokiem z cytryny, dodałam bazylii,
O – troszkę kurkumy.

Tak powstały farsz umieściłam na przepołowionych bułkach, posypałam startym żółtym serem i włożyłam do piekarnika nagrzanego do ok. 150’C. Wyjęłam wtedy, gdy ser się ładnie stopił i leciutko przypiekł. Na koniec posmarowałam przecierem pomidorowym zmieszanym z pieprzem ziołowym.

To jest wersja najbliższa tradycyjnej, zachęcam do eksperymentów, np. z zieleniną, czosnkiem, innymi warzywami, innymi przyprawami.

Ser polecam wybrać z jak najkrótszym składem, z dobrego źródła, długo dojrzewający. Dobry będzie też żółty ser kozi, jeśli ktoś lubi ten smak i nie przyswaja kazeiny. Natomiast bułki dobrze jest upiec samodzielnie lub zdobyć w piekarni z naturalnym pieczywem, najlepiej na zakwasie.

Zapiekanki najlepiej zjeść w godzinach 13-15:00, gdy jest maksimum Przemiany Ognia i trawienie jest jeszcze na wysokim poziomie. Szczególnie przestrzegać tej pory powinny osoby z osłabioną wątrobą, trudniej trawiące ciężkostrawne posiłki.

Uwaga! Osoby alergiczne (np. z uczuleniem na gluten), astmą, osłabione, zaśluzowane (z katarem, kaszlem, zapchanymi zatokami, odpluwające gęsty śluz, itd.) nie powinny jeść podanej wyżej wersji tradycyjnej zapiekanek.

SMACZNEGO 😉

Indyk duszony w warzywach

Oto potrawa nieskomplikowana, średnio pracochłonna, a jednocześnie wykwintna, zaspokajająca wymagające gusta. Może stanowić zarówno drugie danie w dzień powszedni, jak i uświetniać stół na sylwestrowym lub weekendowym przyjęciu.

320393_457019637673902_894050443_nfoto: indyk i warzywa przed wrzuceniem do piekarnika 🙂 

INDYK DUSZONY W WARZYWACH

Umyte części indyka (2-3 skrzydła lub 2-3 golonki) osusz i kolejno posypuj:

M – czarnym pieprzem, pieprzem ziołowym,

W – solą, 

D – bazylią,

O – tymiankiem, kurkumą,

Z – kminkiem mielonym, odrobiną cynamonu, skrop oliwą z oliwek, 

M – posyp troszkę imbirem.

Wysmaruj mięso. Odstaw na ok. pół godziny.

Obsmażaj mięso na oleju z oliwą z obu stron do zrumienienia, odkładaj do  naczynia żaroodpornego. Następnie wrzucaj warzywa i przyprawy tak, by przykryły mięso:

Z – pokrojone w półplastry 2 marchewki,

M – pokrojone 2 cebule, pokrojony cały, średni por, 4-5  ząbków czosnku w plasterkach, kawałek selera w plastrach,

W – posyp lekko solą,

D – dodaj plastry sparzonego i obranego pomidora, posyp bazylią,

O – majerankiem,

Z – kminkiem mielonym,

M – białym i ziołowym pieprzem.

Przykryj naczynie pokrywą i włóż do nagrzanego na ok. 180-200°C piekarnika i piecz ok.1,5 godz. W połowie pieczenia możesz naczynie otworzyć i zamieszać delikatnie składniki.

Gotowe danie można jeść samo lub podać z gotowanymi ziemniakami puree, kaszą jaglaną lub gryczaną. Ewentualnie spożyć z własnoręcznie zrobionym chlebem – przepis TU 😉

 

 

SOS ŻEBERKOWY PIĘCIOSMAKOWY

Zaletą kuchni pięciosmakowej jest to, że każdą potrawę można na Pięć Przemian zręcznie przerobić. Ważne, by smaków było pięć i by zachować kolejność dodawania:…
Przemiana Drzewa – smak kwaśny
Przemiana Ognia – smak gorzki
Przemiana Ziemi – smak słodki
Przemiana Metalu – smak ostry
Przemiana Wody – smak słony
i znów Drzewo, itd. …

To pierwszy krok do stworzenia potrawy zrównoważonej. Kolejne kroki opisuję szczegółowo w mojej książce, ale tu, na łamach bloga postaram się choć trochę przybliżyć Wam temat.

Dziś mam ochotę na sos z żeberek wieprzowych. Uwielbiam ten mocny aromat smażonego mięsa, rozchodzący się po mieszkaniu 🙂 I ten smak…! Co prawda jest to rodzaj mięsa najmniej polecany przeze mnie i jem je bardzo rzadko, ale dla tych, którzy nie chcą się z wieprzowiną rozstać, stworzyłam taki przepis, by było zgodnie z zasadami PP.
Mięso wieprzowe zawsze powinno być dobrze doprawione smakiem ostrym oraz gorzkim, ponieważ ma naturę ochładzającą i wilgotną. Tym bardziej, że mamy już pierwsze jesienne chłody, więc pikanterii sobie nie żałujmy, w życiu z resztą też ;).
A więc do dzieła!

SOS  Z  ŻEBEREK

Mięso dobrze umyj lub pomocz w wodzie pół godziny. Ok. 0.5 kg żeberek wieprzowych pokrój w paseczki. Następnie odsącz z wody lub osusz ściereczką (by uniknąć pryskania tłuszczu podczas smażenia).

Sporządź mieszankę:
D – szczypta bazylii suszonej,
O – 1 łyżeczka majeranku, 1/3 łyżeczki kurkumy,
Z -1 łyżeczka kminku mielonego, 1 łyżeczka oliwy lub oleju rzepakowego,
M – 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego, pieprzu Cayenne na czubku noża (lub chilli – troche więcej), 1/3 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego,
W – płaska łyżeczka soli morskiej lub kamiennej.

Dokładnie wymieszaj, po czym obtocz w mieszance kawałki mięsa i odstaw na 2-3 kwadranse.

Potem obsmażaj na rozgrzanym oleju każdy kawałek z obu stron tak długo, aż poczujesz ten właściwy aromat, a mięso nabierze ciemnego koloru.

Tymczasem na sąsiednim palniku w garnku ok. 2-3 litrowym zagotuj ok. 1 litr wody.
O – na gotujący wrzątek wrzuć szczyptę tymianku i szczyptę kurkumy
Z – pół łyżeczki słodkiej papryki,
M – pół łyżeczki imbiru, 3 ziarna ziela angielskiego, 1 listek laurowy,
W – dobrze obsmażone żeberka.
Przykręć gaz, przykryj garnek pokrywką (może być mały uchył), gotuj do miękkości mięsa, czyli 1-1.5 godziny. Spróbuj, czy nie brakuje soli – jeśli tak – dodaj odrobinę.
To jednak nie koniec. Przygotowujemy zasmażkę, ale dodajemy ją do wywaru dopiero wtedy, gdy mięso jest naprawdę miękkie.

Zasmażka:
Z – na rozgrzany olej
M – wrzuć 4 duże, drobno pokrojone, cebule oraz 5-6 sporych, przeciśnięte przez praskę, ząbków czosnku, szczyptę kolendry mielonej,
W – odrobinkę soli.
Duś wszystko do uzyskania złoto-brązowego koloru, a następnie dodaj
D – 2 łyżki razowej mąki pszennej.

Mieszaj energicznie, zasmażaj.

Dodaj zasmażkę do wywaru z żeberek, wymieszaj, spróbuj.
W – jeśli trzeba dodaj soli,
D – dodaj 1 łyżkę soku z cytryny.

Teraz pozostaje nam doprawienie całości:
O – trochę wrzątku – jeśli sos jest za gęsty, szczypta kozieradki,
Z – szczypta kminku,
M – pieprz czarny
W – i sól do smaku.

Sos taki ma naturę mocno wilgotną, więc polecam go do kasz o suchym ciepłym lub neutralnym smaku (ostry i gorzki), czyli: do kaszy gryczanej i ryżu brązowego, ewentualnie kaszy jęczmiennej. Odradzam natomiast ziemniaki, kopytka itp. To zbyt ciężkostrawne i śluzotwórcze połączenie. Do tego obowiązkowo dowolne kiszonki i surowe warzywa (np. plastry marchewki), by całość dania była lżejsza, mniej zakwaszająca i dobrze strawiona.

Smacznego!!!