ZAKWAS BURACZANY WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

Mój zakwas buraczany dziś od nowa nastawiony  Kiedyś robiłam go dwa razy w roku na czas postu, czyli oczyszczania organizmu poprzez maksymalne alkalizowanie, w czym zakwas ten mocno pomagał. To się zmieniło i zakwas nastawiamy z Mężem stale, jak tylko nam się kończy „działka”. No nie ma lepszego uzależnienia 😀 

A robię go tak:

Najpierw zagotowuję 4 litry wody, schładzam i dodaję 4 płaskie łyżki soli kamiennej.

Z – 2 kg buraków obieram i krajam w plastry, wrzucam do kamiennego garnka (mój jest mniej więcej 5-litrowy), dodaję 1 łyżeczkę całego kminku,
M – 6 pokrojonych w plastry ząbków czosnku, 6-8 ziaren ziela angielskiego, 4-5 liści laurowych, 3-4 ziarenka czarnego pieprzu,
W – chłodną wodę z solą,
D – 6 łyżek wody z ogórków kiszonych,
O – szczyptę kurkumy.

Lekko mieszam, przykrywam dużym talerzem, odstawiam w ciemne miejsce.

Przez kolejne 3 dni zbieram nieczystości z powierzchni tworzącego się zakwasu. 4 dnia powinien być już gotowy. Czasem trzeba czekać 5 dni.

Zlewam zakwas do czystych słoików i piję na zdrowie codziennie po filiżance

Zakwas reguluje pracę przewodu pokarmowego, odżywia i oczyszcza krew, wzmacnia odporność, doskonale gasi pragnienie w gorące dni, dodany do czerwonego barszczu, ogromnie podnosi jego walory smakowe. Słowem: samo dobro 

 

9 myśli nt. „ZAKWAS BURACZANY WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

    1. kuchnia5p Autor wpisu

      Pani Ewo, jeśli nie podchodzi smak zakwasu, można go np. mniej zakisić, to znaczy krócej, np. 3 dni. A druga opcja użycia go to dodawanie do barszczu czerwonego, co z resztą jest mocno wskazane, aby przełamać słodycz tej zupy. A jeszcze jedna opcja mi się przypomina – dodałam kiedyś zakwasu do zupy dyniowej i świetnie to zagrało. Proszę więc kombinować, powodzenia! 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *