SOS ŻEBERKOWY PIĘCIOSMAKOWY

Zaletą kuchni pięciosmakowej jest to, że każdą potrawę można na Pięć Przemian zręcznie przerobić. Ważne, by smaków było pięć i by zachować kolejność dodawania:…
Przemiana Drzewa – smak kwaśny
Przemiana Ognia – smak gorzki
Przemiana Ziemi – smak słodki
Przemiana Metalu – smak ostry
Przemiana Wody – smak słony
i znów Drzewo, itd. …

To pierwszy krok do stworzenia potrawy zrównoważonej. Kolejne kroki opisuję szczegółowo w mojej książce, ale tu, na łamach bloga postaram się choć trochę przybliżyć Wam temat.

Dziś mam ochotę na sos z żeberek wieprzowych. Uwielbiam ten mocny aromat smażonego mięsa, rozchodzący się po mieszkaniu 🙂 I ten smak…! Co prawda jest to rodzaj mięsa najmniej polecany przeze mnie i jem je bardzo rzadko, ale dla tych, którzy nie chcą się z wieprzowiną rozstać, stworzyłam taki przepis, by było zgodnie z zasadami PP.
Mięso wieprzowe zawsze powinno być dobrze doprawione smakiem ostrym oraz gorzkim, ponieważ ma naturę ochładzającą i wilgotną. Tym bardziej, że mamy już pierwsze jesienne chłody, więc pikanterii sobie nie żałujmy, w życiu z resztą też ;).
A więc do dzieła!

SOS  Z  ŻEBEREK

Mięso dobrze umyj lub pomocz w wodzie pół godziny. Ok. 0.5 kg żeberek wieprzowych pokrój w paseczki. Następnie odsącz z wody lub osusz ściereczką (by uniknąć pryskania tłuszczu podczas smażenia).

Sporządź mieszankę:
D – szczypta bazylii suszonej,
O – 1 łyżeczka majeranku, 1/3 łyżeczki kurkumy,
Z -1 łyżeczka kminku mielonego, 1 łyżeczka oliwy lub oleju rzepakowego,
M – 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego, pieprzu Cayenne na czubku noża (lub chilli – troche więcej), 1/3 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego,
W – płaska łyżeczka soli morskiej lub kamiennej.

Dokładnie wymieszaj, po czym obtocz w mieszance kawałki mięsa i odstaw na 2-3 kwadranse.

Potem obsmażaj na rozgrzanym oleju każdy kawałek z obu stron tak długo, aż poczujesz ten właściwy aromat, a mięso nabierze ciemnego koloru.

Tymczasem na sąsiednim palniku w garnku ok. 2-3 litrowym zagotuj ok. 1 litr wody.
O – na gotujący wrzątek wrzuć szczyptę tymianku i szczyptę kurkumy
Z – pół łyżeczki słodkiej papryki,
M – pół łyżeczki imbiru, 3 ziarna ziela angielskiego, 1 listek laurowy,
W – dobrze obsmażone żeberka.
Przykręć gaz, przykryj garnek pokrywką (może być mały uchył), gotuj do miękkości mięsa, czyli 1-1.5 godziny. Spróbuj, czy nie brakuje soli – jeśli tak – dodaj odrobinę.
To jednak nie koniec. Przygotowujemy zasmażkę, ale dodajemy ją do wywaru dopiero wtedy, gdy mięso jest naprawdę miękkie.

Zasmażka:
Z – na rozgrzany olej
M – wrzuć 4 duże, drobno pokrojone, cebule oraz 5-6 sporych, przeciśnięte przez praskę, ząbków czosnku, szczyptę kolendry mielonej,
W – odrobinkę soli.
Duś wszystko do uzyskania złoto-brązowego koloru, a następnie dodaj
D – 2 łyżki razowej mąki pszennej.

Mieszaj energicznie, zasmażaj.

Dodaj zasmażkę do wywaru z żeberek, wymieszaj, spróbuj.
W – jeśli trzeba dodaj soli,
D – dodaj 1 łyżkę soku z cytryny.

Teraz pozostaje nam doprawienie całości:
O – trochę wrzątku – jeśli sos jest za gęsty, szczypta kozieradki,
Z – szczypta kminku,
M – pieprz czarny
W – i sól do smaku.

Sos taki ma naturę mocno wilgotną, więc polecam go do kasz o suchym ciepłym lub neutralnym smaku (ostry i gorzki), czyli: do kaszy gryczanej i ryżu brązowego, ewentualnie kaszy jęczmiennej. Odradzam natomiast ziemniaki, kopytka itp. To zbyt ciężkostrawne i śluzotwórcze połączenie. Do tego obowiązkowo dowolne kiszonki i surowe warzywa (np. plastry marchewki), by całość dania była lżejsza, mniej zakwaszająca i dobrze strawiona.

Smacznego!!!

16 myśli nt. „SOS ŻEBERKOWY PIĘCIOSMAKOWY

  1. ~Teodozja

    zeberka beda znakomite i dobrze trawione ale, zeby byly na „maxa” miedzy jednym smakiem i nastepnym powinien byc zachowany odstep czasu najmniej 60s.

    Odpowiedz
    1. ~Monika Biblis

      Rzeczywiście, jest taka zasada, by akcentować odstepy pomiedzy kolejnymi smakami. Przy czym jedna szkoła radzi, by było to ok. pół minuty, inna – kilka minut. Jak zwykle trzeba zdać się na własna intuicję i zdrowy rozsądek :)Pozdrawiam Panią!

      Odpowiedz
  2. ~Ania W.

    żeberka rewelacja! moja trzyletnia córeczka nie mogła się nachwalić i ciągle mówiła, jakie są pycha i piękne 🙂

    Odpowiedz
  3. ~inka

    zaczelam sie troche interesowac tym odzywianiem,ale w internecie sprzecznych informacji bardzo duzo,a juz najbardziej do szalu doprowadza mnie oregano i lisc laurowy.W kazdym przepisie ktory znajde jest na przemian albo gorzki albo ostry i w sumie niewiem do ktroej przemiany naleza owe ziola.

    Odpowiedz
    1. Monika Biblis Autor wpisu

      Oregano ja osobiście używam jako smaku gorzkiego (Ogień), a liścia laurowego jako ostrego (Metal). Najważniejsze, by nam samym określenie smaku pasowało, wszak jest to kuchnia energetyczna, a niewłaściwe emocje i frustracja przy gotowaniu są gorsze niż pomylenie przemiany/kolejności itd. Mnie to działa, wyleczyłam tą metodą córkę 🙂

      Odpowiedz
  4. ~inka

    gdzieś przeczytalam o tym ze produkty gorace ktore maja termike ogrzewajaca np. pieprz czy czsnek nie powinnismy jadac szczegolnie zima i wogole tego nie rozumiem.Zawsze w zimie gotuje dlugo syte zupy z czosnkkiem cebula i ostrymi przyprawami-myslalam ze dobvrze robie

    Odpowiedz
    1. Monika Biblis Autor wpisu

      Witam 🙂
      Zupełnie odwrotnie, przecież dążymy do równowagi i produkty rozgrzewające powinny być jedzone częściej zimą. Natura jest logiczna, a nasza intucja jest niezbędna. Dobrze Pani robi, wszystko w porządku 😉

      Odpowiedz
  5. ~inka

    przypomniala mi sie soczewica i warzywa straczkowe-niektorzy gotuja soczewice zgosnie z przemiana Z a inni W i badz tu madry

    Odpowiedz
  6. ~inka

    Dziekuje za odpowiedzi,tylko dlaczego ta klasyfikacja produktow jest tak rozna-poszczegolne oosby ktore ucza gotowania wedlug 5 przemian same klasyfikuja te produkty i dlatego jest taka rozbienzosc? to samo z kalafiorem i brokulem-albo slodki albo ostry-myslslam ze wlasciwe klasyfikowanie jest wazne

    Odpowiedz
    1. Monika Biblis Autor wpisu

      Nie wiem, ogólnie jest przyjęte, że warzywa kapustne są ostre, bo takie przecież są. Po ugotowaniu tracą na ostrości przechodząc w smak słodki lub słodkawy, ale przecież używamy najpierw surowych. Ja i znani mi autorzy traktujemy je jako ostre. A że różnimy się czasem w innych smakach, cóż… Każdy autor ma własne odczucia. Przykładowo kiedyś sądziłam, że pieczarki są słodkie, do zcasu, gdy ich nie posoliłam na patelni i spróbowałam. Jakież było moje zdumienie, gdy się okazało, że same w sobie są słone! I to są cenne doświadczenia.
      I jeszcze jedna uwaga: tak naprawdę rzadko który produkt ma tylko jeden smak, często zawiera kilka, z tym że jeden czuć najbardziej. Na przykład: jabłko jest słodko-kwaśne, ale zazwyczaj traktowane jest jako kwaśne.

      Odpowiedz
  7. ~Krystian

    Witam. mam pytanie-dostalem w prezencie ksiazke Anny Ciesielskiej o kuchni 5 przemian i tam zastanowila mnie jedna rzecz i kompletnie zglupialem-mianowicie ta Pani nie poleca kaszy jaglanej bo zimna i sluzotworcza???pierwsze slysze-przeciez wszyscy trabia z eona zasadowa i wysusza

    Odpowiedz
    1. Monika Biblis Autor wpisu

      Jest odwrotnie, kasza ta odśluzowuje. Moim zdaniem jest neutralna, dobrze równoważy ciało. Dobrze jest ją łączyć z imbirem, wzmacnia wtedy właściwości oczyszczające. I jest zasadowa 🙂

      Odpowiedz
  8. ~kRYSTIAN

    Dzien dobry,

    Chcialem zapytac,czy jest jakis psosob na mokry kaszel,nie jest on dotkliwy,ani dokuczajacy ale ejst juz kulka lat chyba w zwiakzu z mooim paleniem.Dodatkowo teraz mam infekcje iw nocy bardzo sie poce.Spotkalem sie z roznymi opiniami na temat tego kaszlu,glownie osob zajmujacych sie TMC.I jedni twierdza ze jesym wychlodzony,a inni ze jestem przesuszony.Niewiem juz co jesc-co prawda moja zona od dluzszego czasu zwlaszcza w okresie zimy uzywala i gotowala duzo rozgrzewajacyh potraw ,dawala czosnek cebule kolendre chili pieprz i myslsla ze to poprostu zawilgocenie organizmu jest przyczyna tego kaslzu,ale on dalej jest.Z kolei druga osoba twierdz ze moj organim jest juz przesuszony i nalezy jesc potrawy ochladzajace.Niewiem co robic prosze mi chociaz cos zasugerowac.w ktora strone isc
    bardzo dziekuje

    Odpowiedz
    1. Monika Biblis Autor wpisu

      Należy iść w kierynku równowagi, Pani Krystianie 🙂 Nie wychładzać się, ani nie nawilżać zbytnio. Z resztą najlepiej byłoby przestać palić – to zbyt narusza harmonię wszystkich narządów. To energia Ognia, więc z jednej strony wysusza, owszem, ale organizm próbując sobie z tym poradzić produkuje śluz, by się nie wysuszyć i by wydalić toksyny z papierosów – stąd kaszel. Gdyby nie ten śluz, to doszłoby do poważnych uszkodzeń. On ma za zadanie ochronić i wyrzucić na zewnątrz.Mówiąc krótkio – dopóki Pan pali, kaszel sam nie zniknie.

      Jedzenie wg Pięciu Przemian – pod warunkiem, że większość tego co jemy to warzywa i nieprzetworzona chemicznie żywność – z czasem uzdrawia nas. Trzeba dążyć do środka, nie do ekstremów.

      Odpowiedz
  9. ~Krystian

    Dziekuje Pani Moniko.O ja naiwny,myslslam ze kuhcnia 5 przemian to prosta sprawa,dodawanie potraw wg konkretnej klasyfikacji,a to dluga droga przede mna.Akurat moja zona teraz od dluzszego czasu kupuje awokado,robie rozne pasty ale nie ostre bo jestem w czasie kuracji ntybiotykowej,gotuje rozne dziwne rzeczy,jakies zupy kremy z cukinii i dyni takie delikatne w smaku jak dla dzieci,ale tumaczy z eteraz takie musze jesc bo zoladek i watrobe mam oslabiona lekami i nie nalezy jest ostrych i intensywnych smakow,czesto gotuje mi kasze jaglana-zawsze w poniedzialek rano jem kasze jaglana z rosolem z niedzieli:),jednak gdyby ona byla taka zdrowa i osuszajaca wilgoc to mysle ze ten kaszel by ustal,a moze ona rrozgrzewa iw ysusza w okreseie przeziebien,dlatego osoby dzieki niej gladko przechodza choroby.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *